views
Obsada Filmu: W ciemności (2011)
- reżyseria: Agnieszka Holland
- scenariusz: David F. Shamoon
- aktorzy: Robert Więckiewicz, Weronika Rosati, Maria Schrader, Herbert Knaup, Joachim Paul Assböck, Frank-Michael Köbe, Krzysztof Skonieczny, Alexandre Levit, Benno Fürmann, Julia Kijowska, Piotr Głowacki, Andrzej Mastalerz, Maria Semotiuk, Kinga Preis, Agnieszka Grochowska, Marcin Bosak
- muzyka: Antoni Łazarkiewicz
- zdjęcia: Jolanta Dylewska
- montaż: Michał Czarnecki
Recenzja Filmu: W ciemności (2011)
Co prawda najpierw wyłącznie dla czystego zarobku, ściągając od nich co tydzień ustaloną wcześniej sumę pieniędzy. Jednakże z czasem pieniądze przestały być dla niego najważniejsze, bo między mężczyzną, a ukrywającymi się ludźmi, wytworzyła się głęboka więź emocjonalna. Wtedy ryzykowny interes przemienił się w dramatyczną walkę o życie ocalałych, utrzymanie ich przy życiu, dotrwanie do końca wojny. Mężczyzna zaczął ich chronić, ostrzegać, przynosić nawet rzeczy mniej potrzebne, niż najważniejsze jedzenie, ale sprawiające, że choć przez chwilę mogli poczuć się lepiej. Co ważne w filmie tym, ta przemiana drobnego złodziejaszka, cwaniaka, w człowieka, któremu autentycznie zależy na dobru ukrywających się ludzi, choć stopniowa, jest bardzo widoczna. Jego zachowanie, postępowanie zmienia się powoli, małymi krokami, ale ta ewolucja jest zauważalna, odczuwalna. Ogromna w tym zasługa Roberta Więckiewicza, który fantastycznie wcielił się w tę postać, nie starając się stworzyć bohatera nazbyt pozytywnego.
Najnowszy film Agnieszki Holland to obraz spokojny, ale trzymający w napięciu. Chwilami chwytający za serce, chwilami niezwykle wysoko podnoszący ciśnienie. Atmosfera jest tu gęsta, niektóre wydarzenia mrożą krew w żyłach, ale reżyserka nie podkręca napięcia za wszelką cenę. Wynika ono z zaistniałych sytuacji, przedstawianych obrazów, a nie jest wynikiem sztucznych zabiegów, pewnych filmowych sztuczek, mających tylko za wszelką cenę wzmocnić ten obraz. Pewnie dlatego, choć film ten trwa blisko dwie i pół godziny, mija bardzo szybko. Oczywiście czuć, że produkcja ta jest długa, to film który trwa, ale nie jest przy tym męczący, niepotrzebnie przedłużony, czy nazbyt rozwodniony. Mało w nim akcji jako takiej. Główny bohater na powierzchni lawiruje w wojennej rzeczywistości, tak aby nikt nie odkrył jego dobrego uczynku, pokonuje kolejne trudności, które wyskakują jedna po drugiej, a grupka zbiegłych z getta Żydów stara się wytrzymać, przebywając cały czas w ciemnościach. Organizując sobie jakoś czas, cierpiąc z głodu, zmęczenia, panicznego strachu, przerażenia, próbując nie stracić rozumu w tym okropnym czasie.
"W ciemności" jest obrazem ciekawym, szczególnie dla polskiego widza, ze względu na niezwykle bogatą warstwę językową w jaką został on wyposażony. Coś, czego zagraniczni widzowie niestety nie będą w stanie wychwycić, bo rozpoznawalne przez nas języki, zleją się im w jedno. Usłyszymy tutaj oczywiście język polski i niemiecki, ale także hebrajski, jidysz, ukraiński, a nawet dialekty, jakimi posługiwały się osoby żyjące w tamtych czasach, w tamtym rejonie. Dlatego nawet w scenach w których gra Robert Więckiewicz, na ekranie potrafią pojawiać się napisy. To samo w sobie bardzo dodaje autentyczności temu obrazowi. Rozmowy jakie prowadzą bohaterowie stają się od razu bardziej naturalne, rzeczywiste. Niesamowite w tym obrazie jest również to, że w większości rozgrywa się w ciemnościach. Nie w półmroku, nie w przyciemnionych miejscach, ale w autentycznych ciemnościach. Co samo w sobie dziwne nie jest, wszak akcja w większości ma miejsce w kanałach, ale rzadko który film tak bardzo ogranicza ilość światła. Jest ciemno, ale co bardzo istotne widzimy bohaterów, widzimy to co robią, bo oświetlają ich nieśmiało ich latarki. Nie ma się dzięki temu wrażenia tylko sztucznego ściemniania światła, udawania ciemności, która panowała w kanałach.
"W ciemności" to film bardzo wszechstronny. Poszerzający historię Polaka ukrywającego Żydów o inne aspekty, nie skupiający się tylko na głównym temacie. Stąd wielokrotnie pokazuje potrzebę czułości, bliskości drugiej osoby, jaka niewygasła, a wręcz chyba jeszcze bardziej się wzmocniła, w tych potwornie ciężkich czasach. Gdy dotyk, przytulenie, silna ręka, była czymś niezwykle ważnym. Dlatego całkiem sporo w nim scen zbliżeń między bohaterami, wstydliwego seksu, co początkowo może być trochę zaskakujące, szokujące, ale jest jednocześnie bardzo prawdziwe. Co więcej, film te nie portretuje jedynie przechodzącego przemianę Polaka - choć on jest tu chyba najbardziej rozbudowaną i pogłębioną postacią - ale również skupia się na ukrywających się. To co jest w nim trochę odmienne, to co wyróżnia go na tle konkurentów to to, że Żydzi nie są tu przedstawieni jedynie jako budzące litość ofiary. Reżyserka stara się oddać im sprawiedliwość i ukazać ich nie tylko jako ofiary okrutnego systemu, ale jako ludzi. Po prostu. Prawdziwych, popełniających błędy, nie idealnych, działających według swojego uznania.
W czasie seansu nasuwa się oczywiste pytanie, ile w tym filmie fikcji, a ile prawdziwych wydarzeń, historii, która autentycznie miała miejsce? Jak się okazuje, o czym między innymi mówiła reżyserka, podczas debaty odbywającej się już po seansie jej filmu, prawdy jest tu bardzo wiele. Scenariusz został zainspirowany książką Roberta Marshalla "W kanałach Lwowa", a sam film zaprezentowany kobiecie, która jako mała dziewczynka przeżyła tamten horror, uznając później, że oddaje on atmosferę tamtych chwil. Oczywiście jak w każdym filmowym przedstawieniu tak i tu, zdarzają się pewne skróty, scalanie kilku osób w jedną postać, by widz mógł lepiej skojarzyć bohaterów, bardziej się do nich przywiązać, czy inne kosmetyczne zabiegi, które jednak znacząco nie wpływają na historię wykorzystaną do budowy tego filmu fabularnego. I choć trudno ogląda się tę produkcję, to moim zdaniem warto poświęcić jej czas. Takie obrazy nigdy nie były i nie będą przyjemnym, miłym przeżyciem. Szczególnie gdy tak jak ten, są obrazami prawdziwymi. Pozbawionymi upiększania na siłę, dodawania szczęśliwych rozwiązań, pozytywnych postaci, byleby tylko widzowi zrobiło się lżej na duchu. To ciężka opowieść, którą trzeba jakoś przeżyć, przetrwać, ale którą znać warto.
Gdzie obejrzeć film: W ciemności (2011)
Film dostępny tylko za pośrednictwem płatnych platform VOD
Komentarze
0 comment