W taki oto sposób opisano w Biblii jedno z największych przedsięwzięć budowlanych starożytności - wieżę Babel oraz, późniejszą, związaną z nią katastrofę, jaką było jej nieukończenie na skutek pomieszania języków. Jest to mityczna historia o wprost baśniowej sile oddziaływania. Ale tylko pozornie, bo w rzeczywistości historia ta oparta jest na faktach.

Cała Ziemia miała jeden język i jednakowe słowa. Podczas swojej wędrówki ze Wschodu znaleźli równinę w kraju Synear i łam się osiedlili, i mówili jeden do drugiego: Nuże, wyrabiajmy cegłę i wypalajmy ją w ogniu! I używali cegły zamiast kamienia, a smoły zamiast zaprawy. Potem rzekli: Nuże, zbudujmy sobie miasto i wieżę, której szczyt sięgałby aż do nieba, i uczyńmy sobie imię, abyśmy nie rozproszyli się po całej ziemi! (Księga Mojżeszowa, 1,11,1-4)

Rekonstrukcja faktów była w tym wypadku rzeczą stosunkowo prostą. Miejsce akcji można jednoznacznie określić: Podczas swojej wędrówki ze Wschodu znaleźli równinę w kraju Synear...

Kraj Synear na Wschodzie jest w języku Biblii międzyrzeczem pomiędzy Eufratem a Tygrysem, czyli Mezopotamią, dawnym krajem Sumerów, dzisiejszym Irakiem. Historyczni Sumerowie byli koczownikami; przybyli ze Wschodu i osiedlili się w Mezopotamii około 3 500 lat p.n.e. W żyznej dolinie pomiędzy dwiema rzekami założyli najstarsze dotychczas znane miasta: Ur, Uruk i Lagasz. W XVIII stuleciu przed Chrystusem powstał też Babilon, który szybko stał się centrum całego organizmu państwowego Babilonii.

Kiedy rozpoczęto budowę legendarnej wieży Babel czyli Babilonu. A może jednak w czasach przedhistorycznych, 3 500 lat przed naszą erą?

Biblijny opis wytwarzania cegły zamieszczono nic bez powodu. Kraina była żyzna, pola urodzajne, łąki soczyste, co przyczyniło się do rozwoju rolnictwa, ale materiału budowlanego było w tym kraju mało. Brakowało naturalnego kamienia lub drewna, nie mówiąc już o metalach. Przygotowywano więc Biblijny opis wytwarzania cegły zamieszczono nic bez powodu. Kraina była żyzna, pola urodzajne, łąki soczyste, co przyczyniło się do rozwoju rolnictwa, ale materiału budowlanego było w tym kraju mało. Brakowało naturalnego kamienia lub drewna, nie mówiąc już o metalach. Przygotowywano więc papkę z gliny, wypełniano nią formy, wyrównywano powierzchnie i suszono na słońcu. Tak wytwarzano cegle- Zaprawą i materiałem izolacyjnym była smoła („smołowiec" zwany też żywicą ziemną).

Powód tego niezwykłego przedsięwzięcia budowlanego, jak czytamy w Biblii, nie jest całkiem jasny. Można się zastanawiać, czy Sumerowie zdecydowali się w pewnym momencie skończyć z koczowniczym trybem życia? Może mieli dosyć ciągłej włóczęgi i odczuwali potrzebę osiedlenia się, znalezienia nowej ojczyzny, a wieża miała stać się centrum tej nowej ojczyzny? Albo było to raczej praktyczne, realistyczne i proste odkrycie, że okolica była żyzna i obfitowała w tereny nadające się na pastwiska. Mogła więc zapewnić tyle pożywienia, że nadawała się do zasiedlenia. A może przejście od życia koczowniczego do osiadłego było po prostu kolejnym typowym etapem w rozwoju cywilizacji? Na to ostatnie twierdzenie istnieje wiele przykładów- w historii. Jakby nie było projekt wieży powstał, a jego realizację rozpoczęto. I to są fakty. Do tego momentu istnieje tylko opis biblijny. Śledząc go dalej dowiadujemy się, że Bóg zstąpił z niebios i zburzył butną budowlę.

Wtedy zstąpił Pan, aby zobaczyć miasto i wieżę, które budowali ludzie. I rzeki Pan: Oto jeden lud i wszyscy mają jeden język, a to dopiero początek ich dzieła. Teraz już dla nich nic nie będzie niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego! / rozproszył ich Pan stamtąd po całej ziemi, i przestali budować miasto. Dlatego nazwano je Babel, bo tam pomieszał Pan język całej ziemi i rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi. (Księga Mojżeszowa, ł, 11,5-9)

Ze skąpego ogólnikowego tekstu wywnioskowano wiele: w wieży dostrzeżono symbol wiecznego dążenia człowieka do nieba, jego instynktownej potrzeby budowania i tworzenia, a także alegoryczną historię powstania wielości języków. Lecz są to jedynie marginalia. Dla nas liczą się tylko fakty, tzn. pytanie: mit czy rzeczywistość? Jak we wszystkich mitach i tutaj należy założyć istnienie jakiegoś ziarna prawdy.

Budowę wieży rozpoczęto zapewne już na kilka tysiącleci przed Chrystusem i przypuszczalnie była ona wielokrotnie niszczona. Nasuwa się pytanie, czy tekst biblijny przekazuje wspomnienie wielokrotnego jej burzenia. Budowa wieży została prawdopodobnie ukończona’ przez Nabuchodonozora w VI wieku p.n.e., około roku 570. Ale całkowitej pewności co do tego nie mamy. W piątym stuleciu przed Chrystusem wieża staje się już obiektem historycznym, opisanym precyzyjniej i namacalnym. W roku 450 p.n.e. historyk Herodot odwiedza Babilon i opisuje wieżę:

Pośrodku tej świętości wznosi się murowana wieża szeroka i długa na jeden stadion. Na tej wieży stoi druga mniejsza. Na niej trzecia Ud. W sumie stoi lam osiem wież jedna na drugiej. Do wszystkich wież prowadzą zewnętrzne schody. Dotarłszy do połowy, można odpocząć na ławkach. U góry na wieży stoi duża świątynia. IV niej znajduje się szerokie łoże z poduszkami i złotym stołem.

W przeciwieństwie do opisu biblijnego opis Herodota jest precyzyjny. Jednak wykopaliska z 1913 roku wykazały różnice. Pomiary z dowiodły, że bok dolnego kwadratowego i stopnia wieży mierzy ok. 90 metrów, co oznacza, że Herodot powiększył jego powierzchnię od 50% do 100%. Jeżeli jego opis nie był fikcją, musiał oceniać wymiary na oko. Jednakże zdecydowanie twierdzi (Historie I, 181), że widział wieżę na własne oczy. To z kolei wydaje się niemożliwe. Herodot był w Babilonie w 450 roku p.n.e., a 32 lala wcześniej, tzn. w 482 roku p.n.e. Xerxes, król i Persów, kazał zburzyć wieżę. Wobec tego mógł w najlepszym przypadku widzieć jedynie ruiny...

Jednakże zarówno opis biblijny, jak i opis Herodota znalazły potwierdzenie gdzie indziej. W Uruk znajduje się tabliczka z tekstem zapisanym pismem klinowym. Po jej odszyfrowaniu okazało się, że jest to opis wieży Babel, w dodatku zawierający jej prawdziwe wymiary: wieża jest kwadratowa, jej podstawa mierzy 90 metrów, a to dokładnie odpowiada rezultatom wykopalisk z 1913 roku.

Prowadzone przez długie lata wykopaliska wydobyły na światło dzienne jeszcze inne szczegół)'. Mianowicie: rdzeń pierwotnej wieży, będący' jednocześnie najniższym stopniem ostatniej mierzy w kwadracie 60 metrów. Jako materiał posłużyły cegły z gliny. Rdzeń otoczono 15-metrowym munem z cegły palonej. Zupełnie na początku - wynika to z. glinianego cylindra znalezionego bezpośrednio przy samej wieży - pierwszy dolny stopień mierzył 15 metrów w kwadracie, a następnie został powiększony do 33,60 metra.

Można wysnuć z tego wniosek, że budowa wieży nie była przedsięwzięciem jednorazowym, tzn. nic wzniesiono jej za jednym podejściem, ale że budowano ją wiele razy, każdorazowo trochę większą niż jej poprzedniczkę i każdorazowo wokół tej poprzedniczki, stanowiącej rdzeń następnej budowli. Na pierwszym stopniu budowano drugi o zmniejszonych wymiarach, tak że powstał szeroki na 6 metrów krużganek. Drugi stopień - można to wyczytać z tablicy z Unik -miał wysokość 18,30 metra. Da je to wysokość całkowitą dwóch dolnych stopni równą 51,90 metra. Tym samym osiągnięto około* późniejszej wysokości całkowitej. Następne stopnie miały wysokość każdy tylko po 3 metry.

Ukoronowaniem wieży była świątynia na szczycie. Poświęcona była Mardukowi i wznosiła się na wysokość dwóch pięter, co dawało w sumie 15,25 metra. Wraz z platformami jej poszczególnych stopni wysokość wieży wynosiła 90 metrów. To powodowało, że była ona w owych czasach prawdziwym gigantem, nie mającym sobie równych na święcie.

Wieże w Mezopotamii nie były rzadkością. Wieża z Ur była już wcześniej podziwiana i nazywana cudem. Mówiono, że jej schody prowadzą „prosto do nieba". W porównaniu do olbrzyma z Babilonu była ona ze swoimi 24 metrami wysokości tylko skromnym karzełkiem.

Jeżeli już o tej wieży mówiono, że jej schody prowadzą „prosto do nieba", to jakimi musiały się współczesnym jawić schody wieży babilońskiej?

Strome schody pod kątem 36° łączyły dwa kolejne stopnie wieży. Biblia zawiera fragment tekstu odnoszący się z dużym prawdopodobieństwem do tych schodów, jakkolwiek w innym kontekście - chodzi o Jakubowa drabinę do nieba:

  I śniło mi się, że była ustawiona na ziemi drabina, której szczyt sięgał nieba, po niej zaś wstępowali i zstępowali aniołowie Boży. (Księga Mojżeszowa I,12,28)

Także wieża babilońska miała sięgać nieba. Strome schody zastrzeżone były dla boga Marduka, który' mógł się po nich dostać do swojej świątyni. Ludzie nie mieli prawa korzystania z tych zewnętrznych schodów. Mogli oni, jako śmiertelni, wchodzić do świątyni po krętych schodach umieszczonych na zewnątrz budowli.

Czy wobec tego owe strome schody były w ogóle używane?

 Herodot twierdził, że w świątyni na szczycie wieży znajduje’ się złote łoże zastrzeżone dla boga Marduka, który spędzał w nim noce z wybranymi - śmiertelnymi - kobietami. Nie mamy gwarancji, że tak było, ale można założyć, że bóg Marduk był niejako zastępowany przez swoich kapłanów... Na glinianym naczyniu znaleziono zapis Nabuchodonozora: Na szczycie odbuduję memu Panu, Mardukowi, jego podniebną siedzibę. Mimo że w chwili obecnej stosunkowo jasne i jednoznaczne są liczby, a i nasza wiedza na temat rekonstrukcji wieży Babel jest pełniejsza niż kiedyś (jej wygląd w V stuleciu przed Chrystusem nie budzi właściwie żadnych wątpliwości), to w ciągu wieków' nawarstwiło się wiele niejasności. Na przykład cztery następujące pytania:

1.    Jak wyglądał fundament wieży? Wiemy dokładnie, gdzie kiedyś stała. Ogromny wykop pod budowlę znaczy to miejsce. Co w sobie kryje, tego nie wie nikt, ponieważ wody gruntowe uniemożliwiają dojście do fundamentów. Jak wobec tego wykopano fundamenty pod cokół i położono kamień węgielny przy tak szybko przenikających wodach gruntowych? Na pewno smoła wykorzystywana jako zaprawa służyła także do oddzielenia fundamentów' od wieży, jako warstwa izolacyjna, tak jak ma to miejsce jeszcze dzisiaj.

2.    W jakim kolorze lub kolorach była wieża? Na ten temat można tylko snuć przypuszczenia opierając się na tekstach historycznych i przekazach. Poszczególne stopnie mogły być pomalowane na różne kolory. Możliwe, że według klucza astrologicznego. Albo też cała wieża utrzymana była tylko w trzech kolorach: dwa dolne stopnie brązowe, wyższe - dzięki elewacji gipsowej - białe, a świątynia na szczycie niebieska.

3.    Dlaczego Xerxes kazał zburzyć wieżę? W gniewie, z zemsty za swoje porażki z lat 480 i 479 p.n.e.? Zburzenie przypadkowe lub „przy okazji" nie wchodzi w rachubę- Zburzenie czegoś tak ogromnego wymaga wiele wysiłku. Później Aleksander Wielki chciał odbudować wieżę. Jego budowniczowie stwierdzili już na pierwszy rzut oka, że restauracja jest niemożliwa. Zły stan szczątków wieży pozwalał myśleć jedynie o rozbiórce. Nowa wieża powinna być zbudowana od podstaw.

4. Aleksander Wielki chciał zrobić z wieży centrum i symbol stolicy swojego imperium. Jak już wspomniano, wieża była w przeszłości z pewnością wielokrotnie burzona i odbudowywana jako budowla o większych rozmiarach. Plan jej ponownego odbudowania jako taki nie był niczym niezwykłym. Aleksander zmarł w 323 p.n.e. a wraz z nim plan nowej wieży Babel. Dlaczego od tamtego czasu nikt nie myślał o odbudowie wieży? Czy zniszczenia dokonane przez Xerxesa były tak wielkie, że każdy plan nowej odbudowy okazywał się nierealny? Na to pytanie nie ma jasnej ani logicznie uzasadnionej odpowiedzi. Zastanawiające jest, że wieża Babel nigdy nie była zaliczana do antycznych siedmiu cudów świata. Wprawdzie Antypatros z Sydonu wymienił w II stuleciu przed Chrystusem mury Babilonu jako jeden z cudów świata obok: Zeusa z Olimpii, Kolosa Rodyjskiego, wiszących ogrodów Semiramidy (także z Babilonu!), piramid egipskich i Mauzoleum w Hal i kam asie, czyli grobowca króla Mauzolosa, ale nie wspomniał wieży Babel. I brak tu uzasadnienia.

Historyk Diodor (I stulecie przed Chrystusem) i.słynny geograf Strabon (około narodzin Chrystusa) również nie wspominają słowem o wieży, podobnie jak pisarze starego Rzymu i Kasjodor, kanclerz Teodoryka Wielkiego. A wieża Babel przewyższała tymczasem na przykład znacznie Kolosa Rodyjskiego. Jego wysokość wynoszącą 32-36 m stanowi ledwo wieży. Nawet jak na dzisiejsze czasy wysokość wieży jest imponującą: 90 metrów. Statua Wolności w porcie New York ma 41 metrów. Bavaria w Monachium, swego czasu pierwszy w świecie (od czasów antycznych) olbrzymi posag mierzy 18 metrów, a pomnik Hermanna w Lesie Teutoburskim - 16,50 metra.

To, że wieża Babel istniała naprawdę, można uznać za pewnik. Równie pewne jest, że w tamtych czasach była to największa i najbardziej imponująca budowla świata. Dlaczego zatem jej istnienia nie przyjmowano do wiadomości? Usiłował to wyjaśnić specjalista w’ tej dziedzinie, Manfred Barthel. Jego zdaniem istniało wtedy wiele podobnych wież. Zbyt przekonujące to twierdzenie nie jest. W dawnej Mezopotamii było wiele wież, ale żadna z nich nie mogła nawet w przybliżeniu być tak wielka jak wieża Babel; w każdym razie nie ma ani jednego świadectwa potwierdzającego ten fakt. Niezależnie od tego, także te inne wieże w ówczesnej Mezopotamii stanowią zagadkę. 

Dlaczego je budowano? Może były to miejsca schronienia na czas powodzi i wylewów?

Może były to „sztuczne góry", budowane przez ówczesnych koczowników, którzy dawniej czcili swych bogów na szczytach gór, a tu na nizinach nie znaleźli żadnych naturalnych szczytów? Albo, jak twierdzi Biblia, może budując wieże ludzie usiłowali zbliżyć się do nieba? Tu nasuwa się współczesne atawistyczne porównanie: nasze rakiety, którymi człowiek dostał się na Księżyc, i sztuczne satelity w otchłaniach kosmosu nie są niczym innym jak ewolucyjnymi wspomnieniami mitycznego dążenia ku niebu, czyli innymi słowy naszymi współczesnymi wieżami Babel... Można na ten temat pospekulować.

Twoja Ocena