Jak nie zniszczyć włosów prostownicą?
Jak nie zniszczyć włosów prostownicą?
Ciepło przy skórze głowy i charakterystyczny zapach wydają się być nieodłącznym elementem prostowania włosów. Choć producenci kuszą sprzętem nieniszczącym włosów, te i tak podczas stylizacji są przypalane. Jedno pociągnięcie za drugim to wśród posiadaczek fali i loków zwykle jedyny sposób, by uzyskać wreszcie efekt gładkich, prostych włosów. Zadowolenie z fryzury może okazać się niestety chwilowe.

Zniszczone i wypadające włosy nie są czymś, co mogłoby dołożyć się do satysfakcji. Tym bardziej, jeśli z czasem włosy stają się matowe, a po miesiącach dostrzegamy, że najzwyczajniej w świecie jest ich po prostu mniej. Warto pamiętać o tym, że spustoszenie na głowie sieje zarówno zbyt częste, jak i nieprawidłowe korzystanie z prostownicy.

Włosy (ich widoczna część) zbudowane są z rdzenia, warstwy korowej i osłonki. Pasmo zdrowych włosów ma jednolitą strukturę. Niszczy ją właśnie nadmierne ciepło, którym katujemy włosy używając prostownic, lokówek i suszarek. Wbrew zapewnieniom reklam odżywek i szamponów, uszkodzone włosy ciężko naprawić, a najskuteczniejsze jest oczekiwanie na ich odrośnięcie i podcięcie zniszczonych włosów.

Prostując włosy należy mieć na uwadze przede wszystkim utrzymanie ich wilgotności. Jej poziom jest równie istotny, co wilgotność skóry. To on decyduje o tym, czy włosy wyglądają na odżywione i elastyczne. Podstawowym błędem jest zatem stosowanie prostownicy bez produktów do stylizacji, które jakby nie patrzeć, minimalizują szkody stylizacji termicznej, a więc chronią włosy przed wysuszeniem i łamaniem.

Jaką prostownicę najlepiej wybrać? Jeśli mamy problem z suchymi włosami, najbezpieczniej jest zdecydować się na prostownicę parową, która zapewnia włosom prawidłową wilgotność. Przed szkodliwym działaniem wysokich temperatur chronią natomiast płytki teflonowe, ich wadą jest jednak nierównomierne nagrzewanie się. Są też mało odporne, dlatego producenci proponują raczej płytki teflonowo-ceramiczne lub należące do najtrwalszych cyramiczno-tytanowe.

Ostrożnie do prostowania włosów podchodzić powinny fanki koloryzacji. Mniej odporne na nadmierne prostowanie są właśnie włosy farbowane oraz siwiejące. Kiedy włosy stają się coraz cieńsze, maleje ich tolerancja na ciepło. W ich przypadku większe jest ryzyko otrzymania włosów matowych, łamliwych, pozbawionych blasku.

Wiele pań wychodzi z założenia, że zniszczone włosy, które w końcu odrastają, nie są problemem. Podczas nieumiejętnego i zbyt częstego prostowania włosów uszkodzeniu ulegają jednak również mieszki włosowe i skóra głowy. Efekty mogą być widoczne po miesiącach lub nawet latach. Choćby dlatego używanie prostownicy warto ograniczyć do razu lub dwóch razy w tygodniu. Kobiety, które muszą ujarzmić włosy po każdym myciu, mogą wypróbować mniej inwazyjnych urządzeń, np. suszarki jonizującej z zimnym nawiewem.

Przeczytaj również:

Komentarze

https://minds.pl/assets/images/user-avatar-s.jpg

0 comment

Nikt jeszcze nie napisał komentarza!