views
• Kuchenny kompostownik Nie musisz biegać do ogródka, żeby wyrzucić resztki, jakie zostały po przygotowaniu posiłków. Wystarczy, że postawisz kompostownik w pobliżu kuchennego zlewu. Kup 100-litrowy pojemnik na śmieci. Używając wiertarki lub młotka i dużego gwoździa zrób wianuszek otworów na wysokości 10 cm od dna. Przesuwając się ku górze, rób co 15 cm kolejne rzędy otworów w ścianach pojemnika aż do górnej jego krawędzi. Nakłuj także w kilku miejscach dno. Umieść pojemnik na zewnątrz, w pobliżu kuchni lub drzwi prowadzących do ogrodu. Zabezpiecz klapę tak, aby nie mogły jej unieść zwierzęta. Raz w tygodniu wzrusz widłami zawartość pojemnika.
• Wyprodukuj płynny nawóz Po namoczeniu kompostu w wodzie po pewnym czasie powstaje płynny nawóz, bogaty w składniki odżywcze i pożyteczne mikroorganizmy. Jest on łatwiejszy w użyciu niż zwykły kompost i nadaje się do zasilania wszystkich roślin. Zrobić go jest bardzo łatwo.
Najprostszy sposób to zanurzyć w wiadrze lub konewce z wodą woreczek z gazy z resztkami organicznymi. Po 2-3 dniach wyjmij woreczek, a otrzymaną „herbatką”natychmiast podlej rośliny.
Kilka dodatkowych czynności sprawi, że otrzyma się płynny nawóz jeszcze bogatszy w mikroorganizmy, a więc i w substancje odżywcze. Wzrost liczby 15 m plastikowej siatki szerokości 90 cm (jeśli chcesz kompostować odpadki kuchenne, siatka musi mieć małe oczka) oraz kwadrat tkaniny przepuszczającej powietrze (wielkości palety). Ustaw paletę na gładkiej, równej powierzchni w pobliżu ogródka. Przetnij belki na pół i przybij je gwoździami w rogach palety. Do powstałych słupów przytwierdź za pomocą tuckera siatkę, aby powstało „pudło”. Z przodu pojemnika siatkę przytwierdź drutem, by móc łatwo otworzyć jeden jego bok przy rozładowywaniu kompostu. Wyłóż paletę kawałkiem włókniny ogrodniczej i załaduj kompostownik.
Możesz tam wrzucać bogate w węgiel wypielone chwasty, drewniane wióry i liście, a także śmieci zawierające azot, takie jak resztki jedzenia (z wyjątkiem mięsa), skoszoną trawę czy odchody zwierzęce. Przez szpary w palecie powietrze ma swobodny dostęp
• Nie zawracaj sobie głowy badaniami gleby Zamiast tracić pieniądze i czas na oddawanie ziemi do badania, lepiej od razu dodaj do niej dużo kompostu, nawozu i ziemi torfowej, co spowoduje, iż po pewnym czasie w glebie wytworzy się stan równowagi mineralnej i uzyska ona odpowiednie pH. Aby zdobyć informacje dotyczące gleb występujących na danym terenie, najlepiej zwrócić się do doświadczonego sprzedawcy w lokalnym centrum ogrodniczym. Uzyskasz tam niezbędną wiedzę oraz porady, jakich użyć nawozów i jakie inne dodatki będą dobre dla ziemi w twoim ogrodzie.
• Kiedy trzeba wykonać analizę gleby? Jeśli nie udaje ci się wyhodować roślin, które w twojej okolicy powinny dobrze rosnąć. Zwłaszcza gdy u sąsiadów w ogródku, przy tym samym nasłonecznieniu, zieleń wprost kipi. Aby nie narażać się na coroczne zbędne wydatki związane ze stosowaniem różnych nawozów, lepiej zrobić analizę gleby. Może się okazać, że wystarczy ją tylko zneutralizować pewną dawką wapna lub zasilić niedużą ilością nawozu.
• Nie wydawaj pieniędzy na korę ogrodniczą Kora odgrywa bardzo duże znaczenie w zatrzymywaniu wilgoci w glebie i zapobieganiu rozwojowi chwastów. Nie ma sensu kupować jej w sklepie. Osoby oraz firmy zajmujące się pielęgnacją oraz wycinką drzew chętnie pozbędą się drewnianych zrębków, bo w przeciwnym razie będą musiały zapłacić za ich utylizację.
Skontaktuj się z lokalną firmą, która pielęgnuje drzewa, i poproś, żeby pod koniec dnia pracy przywieźli ci rozdrobnione drewno. Będą bardzo wdzięczni, że pozbyli się kłopotu. Możesz także zapytać w dyrekcji najbliższego parku lub zakładu oczyszczania miasta, czy są akurat prowadzone jakieś prace konserwatorskie związane z pielęgnacją drzew. Często rozdrobnione drewno składuje się w jakimś miejscu, z którego można je za darmo zabrać. Jeśli nie masz samochodu typu pickup, wyłóż bagażnik auta folią malarską lub starymi prześcieradłami. Uważaj, by nie brać ścinków z drzew chorych lub zaatakowanych przez szkodniki. Zawsze pytaj o źródło ich pochodzenia.
• Zastosuj liście jako ściółkę pod rośliny Aby szybko poradzić sobie ze stertą liści, upchnij je mocno w jakimś dużym pojemniku (beczce). Dzięki temu zredukujesz do 1/10 ich pierwotną objętość. Łatwo je teraz zapakować i wrzucić do pojemnika na śmieci. Pomyśl jednak, że takie zgniecione liście znakomicie nadają się na ściółkę pod rośliny.
• Używaj kompostu zamiast gotowych podłoży ogrodniczych Żeby nie wydawać pieniędzy na drogie nawozy i podłoża ogrodnicze, co roku przed nastaniem mrozów rozsyp w ogrodzie warstwę 1,25-2,5 cm kompostu. Gleba będzie nawieziona, poprawią się w niej stosunki wodne, łatwiej ją będzie uprawiać.
•Zrób samodzielnie pojemnik na kompost Potrzebna ci będzie stara drewniana paleta, dwie belki o długości 2,4 m, szerokości 10 cm i grubości 4 cm, 15 m plastikowej siarki szerokości 90 cm (jeśli chcesz kompostować odpadki kuchennej siarka musi mieć mato oczka} oraz kwadrat tkaniny przepuszczającej powietrze (wielkości palety). do kompostu, dzięki czemu nie powstają nieprzyjemne zapachy. Należy pamiętać o przerzucaniu zawartości pojemnika mniej więcej raz w tygodniu (za pomocą wideł lub łopaty), żeby zapewnić dostęp powietrza do całego kompostu. W ciągu miesiąca powstanie gotowy do użycia nawóz, bogaty w składniki odżywcze.
• Kuchenny kompostownik Nie musisz biegać do ogródka, żeby wyrzucić resztki, jakie zostały po przygotowaniu posiłków. Wystarczy, że postawisz kompostownik w pobliżu kuchennego zlewu. Kup 100-litrowy pojemnik na śmieci. Używając wiertarki lub młotka i dużego gwoździa zrób wianuszek otworów na wysokości 10 cm od dna. Przesuwając się ku górze, rób co 15 cm kolejne rzędy otworów w ścianach pojemnika aż do górnej jego krawędzi. Nakłuj także w kilku miejscach dno. Umieść pojemnik na zewnątrz, w pobliżu kuchni lub drzwi prowadzących do ogrodu. Zabezpiecz klapę tak, aby nie mogły jej unieść zwierzęta. Raz w tygodniu wzrusz widłami zawartość pojemnika.
• Wyprodukuj płynny nawóz Po namoczeniu kompostu w wodzie po pewnym czasie powstaje płynny nawóz, bogaty w składniki odżywcze i pożyteczne mikroorganizmy. Jest on łatwiejszy w użyciu niż zwykły kompost i nadaje się do zasilania wszystkich roślin. Zrobić go jest bardzo łatwo.
Najprostszy sposób to zanurzyć w wiadrze lub konewce z wodą woreczek z gazy z resztkami organicznymi. Po 2-3 dniach wyjmij woreczek, a otrzymaną „herbatką”natychmiast podlej rośliny. Kilka dodatkowych czynności sprawi, że otrzyma się płynny nawóz jeszcze bogatszy w mikroorganizmy, a więc i w substancje odżywcze. Wzrost liczby drobnoustrojów zależy od obecności tlenu. Może go dostarczyć napowietrzacz akwariowy. Postaw 20-litrowe wiadro na zewnątrz domu, w pobliżu gniazdka elektrycznego. Jeden koniec plastikowej rurki załóż na napowietrzacz, a drugi włóż do kubła. Wypełnij wiadro w 1/5 dobrym kompostem. Do drugiego wiadra nalej wody i pozostaw na noc, żeby ulotnił się z niej chlor (bo on zabija mikroorganizmy), a potem dolej do kompostu, do wysokości 15 cm poniżej górnej krawędzi wiadra. Dodaj 2 łyżki stołowe melasy jako substancji odżywczej dla mikroorganizmów. Włącz napowietrzacz i zostaw włączony na 2-3 dni. Od czasu do czasu zamieszaj. Zawartość wiadra przecedź przez gazę, stałe resztki wrzuć do kompostu, a płynem jak najszybciej podlej rośliny.
Komentarze
0 comment