Gdy na człowieka działa coś jak czerwona płachta na byka, traci on kontrolę nad emocjami i zachowaniem, robi się purpurowy na twarzy. Atak złości sprawia, że krew szybciej krąży po ciele. Purpura na twarzy oznacza więc silne wzburzenie.

Ale to nie czerwień płachty sprawia, że byki na arenie robią się agresywne. Tak naprawdę byki wcale nie widzą koloru czerwonego. Większość ssaków może rozróżniać barwy, bo w oczach mają komórki wzrokowe różnej wielkości, odpowiedzialne za różne kolory. Natomiast w oczach krów i byków występuje tylko jeden rodzaj komórek wzrokowych. Dlatego te zwierzęta nie dostrzegają różnic w kolorach. Widzą właściwie tylko jeden kolor, choć w odniesieniu do krów używanie słowa „kolor” nie ma sensu. Żyją one w świecie składającym się ze światła i ciemności.

Dlatego to wcale nie czerwony kolor płachty toreadora doprowadza byki do pasji, lecz jej ruch, powiewanie w tę i z powrotem, w górę i w dół. Biała, ale powiewająca spódniczka prędzej by rozsierdziła byka niż obcisłe czerwone dżinsy.

Dlaczego więc toreadorzy używają czerwonych płacht? Prawdopodobnie dlatego, że czerwień symbolizuje krew, która leje się pod koniec korridy.

Twoja Ocena



Facebook Conversations