803
views
views
Kiedy zaatakuje nas samica komara, wpuszcza do rany małą dawkę swojej śliny, która zawiera tzw. antykoagulanty, czyli substancje białkowe ograniczające krzepliwość krwi. Poma gają jej one zasysać ludzką krew.
Wpuszczona ślina wywołuje jednak reakcję obronną organizmu, który zaczyna produkować antyciała, uwalniając przy tym histaminę. To połączenie szybko prowadzi do reakcji zapalnej, do akcji wkraczają też białe krwinki, które stają do walki z obcą substancją. Histamina sprawia, że naczynia krwionośne wokół ukłucia nabrzmiewają i pojawia się nieprzyjemnie swędzący bąbel na skórze. Choć miejsce ukąszenia swędzi, lepiej powstrzymać się od drapania. Skóra będzie bardziej po drażniona, a organizm odbierze to jako informację, że do leczenia potrzebuje jeszcze więcej antyciał. Reakcja będzie bardziej gwałtowna, a bąbel będzie utrzymywał się dłużej.
Komentarze
0 comment