views
Obsada Filmu: Erratum (2010)
- reżyseria i scenariusz: Marek Lechki
- aktorzy: Tomasz Kot, Ryszard Kotys, Janusz Michałowski, Tomasz Radawiec, Karina Kunkiewicz, Jerzy Rogalski, Janusz Chabior, Mariusz Saniternik, Jerzy Matula, Andrzej Gałła, Marian Czerski, Julia Krynke
- muzyka: Bartek Straburzyński
- zdjęcia: Przemysław Kamiński
- montaż: Robert Mańkowski
Recenzja Filmu: Erratum (2010)
Za namową żony w drodze powrotnej ma się tylko spotkać ze swoim ojcem, z którym nie utrzymywał kontaktu od kilkunastu lat i zaprosić go na zbliżającą się uroczystość syna. Jednak w czasie drogi do domu wydarza się nieszczęśliwy wypadek. Michał potrąca bezdomnego, ten niestety ginie na miejscu. I choć nie zostają wysunięte przeciwko Michałowi żadne zarzuty - zmarły mężczyzna był pijany i sam wtargnął na jezdnię - to bohater czuje się niejako w obowiązku by dowiedzieć się kim był ten człowiek. I tak zamiast jednego dnia, zostaje w znienawidzonym mieście kilka dni, przypominając sobie o życiu, które opuścił i o ludziach, których za sobą zostawił.
Przypadkowo wpada na znajomego z którym w młodości grał w zespole, stara się normalnie porozmawiać z ojcem, z którym od lat nie zamienił ani jednego zdania, czeka u znajomego mechanika na naprawę obtłuczonego samochodu. Ot, nic wielkiego. Jednocześnie powoli odkrywa kim był mężczyzna, którego potrącił, poznaje jego imię i przeszłość. I to by było na tyle. Niestety nie urzekła mnie ta historia. Film ten płynie wolno od jednej sceny do następnej (ładne szarawe zdjęcia), ale od pewnego momentu zaczyna niebezpiecznie nudzić. Jakoś ciągle polskie kino nie potrafi jeszcze nakręcić filmu, opowiadającego teoretycznie o niczym, w którym nie działoby się wiele, a który mówiłby sporo o życiu i o ludziach, a przy tym nie działałby jako środek usypiający. I choć reżyserowi całe szczęście udaje się nie zanudzić nas na śmierć swoją opowieścią, tym samym odtrącając nas od bohaterów i ich życia, to jednak w jego filmie brakuje tego czegoś, co by intrygowało, fascynowało, co pomimo statycznej akcji, nie pozwalałoby oderwać oczu od ekranu. Takiej iskry, która rozpalałaby jego film.
Reżyser opowiada w nim o kruchości życia, które przez dzieciństwo, przez niezbyt trafne wybory (z których sprawę zdajemy sobie dopiero po latach, gdy jest już za późno na zmienienie swojej drogi życiowej), przez zwyczajny przypadek, może nie ułożyć się tak jakbyśmy tego chcieli. Mówi o życiu, które minęło, o niezrealizowanych marzeniach, możliwościach, o ludziach zostawionych za sobą, bo życie popchnęło wszystkich w inne kierunki, bo ścieżki się rozeszły, bo każdy poszedł w swoją stronę, starając się osiągnąć nieosiągalne szczęście. Dzięki dobrej grze aktorskiej Tomasza Kota i Ryszarda Kotysy w smutny i przekonujący sposób przedstawia trudne relacje ojca z synem, którzy często, zbyt często mijają się w życiu, nie zauważają jeden drugiego, nie potrafią się ze sobą komunikować. Mówi o ranach, niedomówieniach, które nawarstwiają się latami i których później nie sposób odgarnąć. A może jednak? Szkoda tylko, że robi to tak zwyczajnie, niczym specjalnie nie zaskakując, niczym specjalnie nie poruszając.
Gdzie obejrzeć film: Erratum (2010)
Film dostępny tylko za pośrednictwem płatnych platform VOD
Komentarze
0 comment