views
akie zapachowe świece możemy przygotować sami w bardzo prosty sposób. Będą wtedy wyglądały i pachniały dokładnie tak, jak sobie tego zażyczymy!
Potrzebujesz:
- wosk (mogą być końcówki świeczek, wkłady do znicza i tego typu; najlepiej w kolorze białym)
- pojemniki (np. kubki po jogurtach, kartoniki po napojach, foremki, ozdobne szklanki z grubszego szkła, skorupki po jajkach itp.)
- knot ze stopką (można go wyciągnąć ze starych świec lub użyć kawałka bawełnianej nici; knoty ze zniczy mają już swoje metalowe stopki, natomiast do pozostałych warto przymocować jakiś obciążnik – pinezkę, kawałek drucika lub coś podobnego)
- zapach (olejki eteryczne lub spożywcze, skruszone kadzidełko, kawałki płatków różnych kwiatów, pomarańczowa/cytrynowa skórka, przyprawy lub zioła – kawa, goździki…)
- kolor (jeśli używasz białego wosku, to warto go zabarwić barwnikami, farbkami do jajek lub świecowymi kredkami)
Opcjonalnie można użyć do dekoracji muszelek, koralików, owoców jarzębiny, kwiatowych płatków itp.
Tworzenie świec
Sprawa jest bardzo prosta: W rondelku, na najmniejszym możliwym gazie, rozpuszczamy wosk. Jeżeli jest to świeczka z knotem, którego nie udało się wcześniej wyciągnąć, to teraz ładnie się od niej oddzieli i będzie można go wyciągnąć np. widelcem (broń Boże nie palcami!). Odetnij tylko wcześniej nadpaloną końcówkę, aby nie zabrudziła parafiny. Do rozpuszczonego wosku dodajemy kolor oraz zapach. Całość podgrzewamy jeszcze chwilkę, aby dobrze przeszła aromatem.
Wyłączamy gaz i pozwalamy nieco przestygnąć parafinie. W międzyczasie wkładamy knot pośrodku przygotowanej foremki obciążnikiem do dołu, a jego górny koniec nawijamy na wykałaczkę lub widelec, który następnie kładziemy poziomo na pojemniku. Knot powinien wisieć prosto i sięgać dna formy.
Do pojemnika wlewamy przestudzony wosk. Można od razu wypełnić nim całość, ale ładniej wyjdzie jeśli zrobimy kolorową świeczkę, więc warto najpierw wlać np. centymetr wosku zielonego, potem centymetr niebieskiego i tak dalej. Trzeba tylko pamiętać, że każda warstwa musi bardzo dobrze zastygnąć, zanim wlejemy kolejną i wlewany wosk musi być tylko lekko ciepły, tak by jeszcze nie tężał, ale już nie roztopił poprzedniej warstwy, bo inaczej kolory zmieszają się ze sobą i wyjdzie brunatny miszmasz. Najlepiej każdy poziom wychłodzić i przed wlaniem kolejnego wstawić pojemnik na kilka chwil do zamrażarki.
Można także, zamiast bawić się z knotem, zrobić małą sztuczkę i wstawić do pojemnika zwykłą świeczkę, a potem uzupełniać przestrzeń pomiędzy nią a ścianką formy woskiem. W ten sposób będziemy mieli kolorowo-zapachową świeczkę, w której za knot posłuży inna świeczka. Nie bój się, tej w środku nie będzie widać, a jej wystającą część można później obciąć i wyrównać do poziomu wlewanego wosku.
Pomiędzy warstwy wosku można powkładać różne dekoracyjne elementy. Najlepiej nalać trochę wosku na dno pojemnika, a gdy ten będzie już zastygał, powbijać w niego, tuż przy ściance, wspomniane przedmioty i pozwolić całkowicie zastygnąć. Potem kolejne porcje wosku jeszcze bardziej scalą dekorację ze świeczką. Trzeba tylko pamiętać, żeby potem, w miarę spalania się świeczki, wyciągać je z wosku, gdyż mogą się zająć ogniem, co będzie skutkowało nieprzyjemnym zapachem.
Gotowe świeczki wyciągamy z pojemników. Te robione w szklanych formach raczej tam zostaną, ale te z kartoników i kubków można łatwo wyjąć rozcinając ich brzegi. Jeżeli świeczka jest kwadratowa, to możemy w jej ściance wyżłobić jakiś symbol, np. serce, postawić ją na przeciwległej ściance i do żłobienia wlać jeszcze odrobinę wosku o innym kolorze. Po zastygnięciu świeczka będzie ładniejsza!
Komentarze
0 comment