Kościół wspierał opozycję, choć bardziej indywidualnie niż instytucjonalnie. Prymas Stefan Wyszyński z dystansem obserwował laicki KOR, lecz sam krytykował politykę społeczną władz, między innymi za tolerowanie aborcji. Natomiast Karol Wojtyła osobiście popierał środowiska twórcze i aktywność młodzieży katolickiej.

Władze PRL obawiały się, że z czasem konserwatywnego prymasa zastąpi na stanowisku dynamiczny kardynał z Krakowa (w opinii partyjnego nadzorcy SB-„awanturnik-intelektualista"). Tracąc poparcie społeczne, nękani kłopotami gospodarczymi, przywódcy partyjno-rządowi coraz częściej szukali porozumienia z Kościołem. W 1976 premier Jaroszewicz przesłał kardynałowi Wyszyńskiemu 75 róż z okazji urodzin, a media informowały o wystąpieniu władz państwowych do Watykanu w sprawie umożliwienia prymasowi dalszego pełnienia funkcji, mimo wieku emerytalnego. W 1977 doszło do spotkania Gierka z Wyszyńskim, a rok później I sekretarz KC gościł w Watykanie u papieża Pawła VI. Stopniowo rezygnowano z powoływania kleryków do wojska, częściej wydawano pozwolenia na budowę świątyń.

W tym czasie w kraju było 77 biskupów, którzy zarządzali 27 diecezjami. Kościół liczył 19 tys. księży, 7000 zakonników, 28 tys. zakonnic, 5000 kleryków. O znaczeniu rosnącej roli Kościoła w Polsce i za granicą świadczyła wrześniowa wizyta reprezentacji Episkopatu w RFN, na zaproszenie tamtejszych biskupów. Władze PRL tolerowały takie przejawy samodzielności polskiego Kościoła, jednak wkrótce musiały się zmierzyć z największym wydarzeniem w jego historii. 16 października konklawe w Watykanie wybrało nowego papieża - Karola Wojtyłę, który przybrał imię Jan Paweł II.

Reakcje społeczeństwa (także Polaków obojętnych religijnie) były pełne entuzjazmu i patriotyzmu. Wśród wiernych zapanowała euforia, zwłaszcza w wielu środowiskach bezpośrednio związanych z Karolem Wojtyłą (krakowska inteligencja, oazowa młodzież, mieszkańcy Podhala). Rządowa telewizja transmitowała inaugurację pontyfikatu, a światowe media zwróciły uwagę na Polskę, jej historię i aktualne problemy. Było pewne, że 58-letni papież, wykształcony, doświadczony i skuteczny w działaniu, będzie mógł znacząco wpłynąć na dzieje Kościoła, a także własnej ojczyzny. W tej niezwykłej atmosferze reakcja władz świadczyła o bezradności  i alienacji. Aparat partyjny był przerażony, a Gierek wkrótce musiał tłumaczyć się Breżniewowi z konieczności zaproszenia papieża do Polski.

Pielgrzymka Jana Pawła II do ojczyzny w dniach 2-10 czerwca 1979 miała znaczący wpływ na pozycję Kościoła w komunistycznym państwie, jego relacje z władzą, a także na nastroje Polaków. W spotkaniach z papieżem uczestniczyło ogółem 10 min wiernych, niezwykły przebieg miały jego wizyty w Krakowie, rodzinnych Wadowicach, Oświęcimiu. W każdym z tych miejsc Jan Paweł II pozostawił trwały ślad, będący kwintesencją jego niezwykłej osobowości i symbolem polskich przemian, których był świadkiem oraz uczestnikiem. W tym kontekście mniejsze znaczenie miały oficjalne spotkania z przedstawicielami władz. Na lotnisku papieża witał przewodniczący Rady Państwa Henryk Jabłoński, w Belwederze podejmował go I sekretarz KC PZPR Edward Gierek. Treść wystąpień Jana Pawła II - w tym wezwanie Ducha Świętego podczas kazania w Warszawie, który „odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi" - przez następne lata była inspiracją apeli i działań podejmowanych w przełomowych momentach.

Pierwszą wizytę papieża w Polsce relacjonowano na świecie w takiej samej nadzwyczajnej atmosferze, jak wcześniejszy wybór na biskupa Rzymu człowieka „z dalekiego kraju". Nie był to zresztą jedyny przykład zainteresowania wybitnymi Polakami, którzy w tym czasie pojawili się w zagranicznych doniesieniach medialnych. Stanowisko doradcy ds. bezpieczeństwa nowego prezydenta USA Jimiego Cartera objął urodzony przed wojną w Warszawie Zbigniew Brzeziński. Pod koniec tej prezydentury szefem amerykańskiej dyplomacji został polityk polskiego pochodzenia Edmund Muskie. Światową sławę w sporcie zdobywali indywidualiści: tenisista Wojciech Fibak, piłkarz Zbigniew Boniek. Władze w Warszawie próbowały promować własnych idoli, czego przykładem była kariera pierwszego polskiego kosmonauty Mirosława Hermaszewskiego. Doczekał się on wielkiej kampanii radiowo-telewizyjnej w PRL i serii złośliwych komentarzy Polaków, którzy w tym trudnym, a zarazem ważnym roku żyli zupełnie innymi sprawami.

Także na świecie zachodziły wydarzenia zapowiadające bliskie przesilenie w stosunkach międzynarodowych. ZSRR dochodził do krańca swoich możliwości zbrojeniowych i ekspansjonistycznych. Jego dyplomacja i wojsko posiadały wpływy w Azji (Wietnam, Afganistan) i Afryce (Angola, Etiopia). Perspektywa radzieckiej dominacji nad światem skłaniała Chiny i USA do współpracy. Amerykańska polityka zagraniczna odniosła sukces na Bliskim Wschodzie, doprowadzając do przełomowego porozumienia egipsko-izraelskiego w Camp David. W Europie Zachodniej w siłę rosły ruchy pacyfistyczne protestujące przeciwko zbrojeniom NATO oraz niewielkie grupy terrorystyczne atakujące nawet przywódców państw, czego przykładem było uprowadzenie i zabójstwo byłego premiera Włoch. Te odmienne środowiska łączyły nitki powiązań z Moskwą. Na Kremlu wciąż rządziła ekipa Breżniewa, który skupiał pełnię władzy, ale wyraźnie był już u kresu sił. System komunistyczny trwał jednak dalej, siłą inercji i z braku nowej ideowo-politycznej konkurencji.

Twoja Ocena