views
Dłuższy dzień i coraz więcej słońca pobudzają do życia przechowywane w chłodnych pomieszczeniach datury, fuksje, lantany, bugenwille, pelargonie. Zwykle w lutym przychodzi pora na ich cięcie i formowanie. Będzie można z nich zrobić także sadzonki. Rośliny skracamy o około 173-2/3. Te pędy, które są bardzo wybujałe, tniemy tak, by pozostały 2-3 pąki. Po takim cięciu rośliny ustawiamy w dobrze oświetlonym miejscu i na dobry początek podlewamy słabym roztworem nawozu wieloskładnikowego.
Najmocniejsze, kilkucentymetrowe ucięte pędy przeznaczamy na sadzonki. Rośliny, które tego wymagają, np. mają ciasne doniczki, rosną w tym samym podłożu już kilka lat, przesadzamy do świeżej ziemi.
Czasami pod koniec lutego, gdy młode pędy się rozrosną, ucinamy kilka sadzonek, co nie zaszkodzi roślinie matecznej, a tylko pobudzi ją do rozkrzewienia się. Dzięki temu będziemy mieć kolejne młode rośliny.
Małe sadzonki w podłożu umieszczamy w miniszklarence, a te większe powinny mieć przygotowany tunelik foliowy. Pozwala to zapewnić im odpowiednią wilgotność. By się szybko ukorzeniły, warto postawić je na ciepłym parapecie. Sadzonki regularnie zraszamy, podlewamy i wietrzymy.
Fuksje można także ukorzeniać prościej. 12-15 cm sadzonki umieszczamy w słoiczku z wodą i czekamy kilka-kilkanaście dni, aż wypuszczą korzenie. Wtedy sadzimy je do doniczek i ustawiamy na parapecie okiennym.
Komentarze
0 comment