views
Już od początku kwietnia, gdy ewentualne uszkodzenia po zimowych mrozach na różach są dobrze widoczne, a pąki wyraźnie nabrzmiałe, przystępujemy do cięcia krzewów róż rabatowych. Wycinamy wszystkie pędy przemarznięte, suche i chore. Należy to robić podczas słonecznej, ciepłej pogody, bo rany powstałe na pędach w miejscu cięcia szybko przeschną. Pozostawiamy 3-4 oczka (pąki) na każdym zdrowym pędzie. Gałązki przycinamy lekko skośnie, około 1 cm nad ostatnim oczkiem skierowanym na zewnątrz korony krzewu. Tak przycięte pędy dobrze się rozkrzewią, zapewniając róży ładny pokrój. Odmiany parkowe tylko prześwietlamy.
By krzewy różane wyglądały zawsze świeżo, kontynuowały i powtarzały kwitnienie, regularnie usuwamy przekwitłe, usychające pąki kwiatowe.
Pamiętajmy również o nawożeniu. Zasadniczo róże nawozi się dwa razy: wczesną wiosną, by nie zabrakło im składników pokarmowych do wytworzenia pędów i pąków kwiatowych, drugie nawożenie ma miejsce wtedy, kiedy krzewy kwitną. Zazwyczaj zabieg wykonuje się w czerwcu, a kończy w lipcu, by róże dobrze przygotowały się do zimy i nie przemarzły podczas zimowych chłodów.
W czerwcu, gdy już przekwitną róże, zakwitające tylko raz w roku, a nie są to odmiany, które będą miały ozdobne owoce, wycinamy najstarsze, słabo kwitnące pędy. Po takim prześwietlającym cięciu, dla wzmocnienia kondycji różanych krzewów, zasilamy je nawozem wieloskładnikowym.
Komentarze
0 comment