Ktoś mógłby pomyśleć, że dziury w serze szwajcarskim są efektem celowego działania producentów. Czy naprawdę tysiące Szwajcarów wiercą w serze dziury? Ależ nie, ser stałby się przez to zbyt drogi. Pracownikom trzeba przecież płacić. Dlatego należy poszukać innego wyjaśnienia.

Dawniej sądzono, że dziury powstają ze względu na specyficzny klimat występujący w Szwajcarii. Ale to oczywiście nieprawda. Bo ser szwajcarski można produkować także poza Szwajcarią. Klimat nie jest więc odpowiedzialny za powstawanie dziur w serze.

Dziury tworzą się na skutek działania bakterii. Bakterie te powodują, że ser dojrzewa. Rozkładają one laktozę i białko. Podczas dojrzewania powstaje dwutlenek węgla, który jest gazem. Gaz ten nie ma jak wydostać się z sera i tworzy pęcherzyki, które mogą mieć nawet dwa centymetry średnicy.

Podobno ser szwajcarski smakuje tym lepiej, im regularniej rozłożone są dziury i im bardziej ścianki tych dziurek połyskują.

Twoja Ocena



Facebook Conversations