Listy do M. 2 (2015) - Gdzie obejrzeć cały film online za darmo z lektorem?
Listy do M. 2 (2015)  - Gdzie obejrzeć cały film online za darmo z lektorem?
"Listy do M." były filmem wyjątkowym w swoim rodzaju. Polska produkcja, wzorowana na takich hitach jak "Love Actually", czy serii filmów o zakochanych miastach, przyciągnęła tłumy widzów do kin, prezentując jednocześnie zaskakująco udany poziom. Była filmem ciepłym, zabawnym, wzruszającym, optymistycznym i co najważniejsze niegłupim.

Obsada Filmu: Listy do M. 2 (2015)

  • reżyseria: Maciej Dejczer
  • scenariusz: Marcin Baczyński, Mariusz Kuczewski
  • aktorzy: Maciej Stuhr, Roma Gąsiorowska, Tomasz Karolak, Agnieszka Dygant, Piotr Adamczyk, Małgorzata Kożuchowska, Maciej Zakościelny, Marta Żmuda Trzebiatowska, Katarzyna Zielińska, Jakub Jankiewicz, Agnieszka Wagner, Wojciech Malajkat, Paweł Małaszyński, Katarzyna Bujakiewicz, Julia Wróblewska, Anna Matysiak, Marcin Perchuć, Magdalena Lamparska, Nikodem Rozbicki, Waldemar Błaszczyk, Małgorzata Pieczyńska, Krzysztof Stelmaszyk, Sebastian Stankiewicz, Marcin Stec
  • muzyka: Łukasz Targosz
  • zdjęcia: Marian Prokop
  • montaż: Jarosław Barzan

Recenzja Filmu: Listy do M. 2 (2015)

 Daleko jej było do lukrowanych,  naiwnych, serialopodobnych produkcji komediowych, jakie co roku wychodzą z ręki polskich producentów.  Była ciepłą komedią, osadzoną w okresie Świąt Bożego Narodzenia, świetnie oddającą klimat tego czasu.  Jej sukces tkwił w doborowej obsadzie, lekkim ale sprawnie napisanym scenariuszu, który sprawiedliwie rozdzielał czas pomiędzy poszczególne wątki, oraz w tym, że był to film świąteczny, a nie kolejna głupiutka komedia romantyczna.  Świetny film i sukces, który niestety dwa razy z rzędu się nie zdarza.

Popularność pierwszej części wymusiła powstanie kontynuacji.  Kontynuacji zupełnie niepotrzebnej i znacznie gorszej od części pierwszej.  Kontynuacji na którą twórcy nie mieli żadnego pomysłu, przez co prezentuje ona poziom idiotycznych polskich komedii romantycznych, będąc w istocie nieśmieszną komedią romantyczną, a nie filmem świątecznym.  Święta są tutaj tylko kolorowym tłem, dodanym na siłę, tylko po to by Karolak znów mógł przywdziać strój Mikołaja, jednak nie mającym żadnego wpływu na akcję, poczynania bohaterów.  Bo właściwie wszystkie wątki mogłyby się rozgrywać w dowolnym innym okresie roku i wyglądałyby identycznie.  Prócz tego, że bohaterowie nie mówiliby co chwilę "Wesołych Świąt".  A skoro nie Święta są tematem tego filmu, to właściwie nie wiadomo co.  "Listy do M. 2" stają się więc taką paradą kolorowych postaci, pojawiających się dosłownie na chwilę, wygłaszających nudne, nieśmieszne dialogi.  I tak przez bite dwie godziny na siłę lukrowanego seansu.

Co gorsze twórcy do świata i tak bogatego w postaci, zdecydowali się dodać jeszcze dwa dodatkowe wątki, tym samym spychając bohaterów pierwszej części na dalszy plan.  A to właśnie oni, a nie nowe twarze są w tym obrazie nadal najciekawsi.  Wątek trójkąta miłosnego z Zakościelnym to typowa romantyczna sztampa i komediowy bełkot. Wątek Kożuchowskiej i jej synów to zaledwie dwie sceny zakończone tak przesadnie dramatycznym finałem, że aż bawi jego płomienny rozmach.  Bronią się jako tako postaci z pierwszej części, choć tak naprawdę aktorzy nie mają co tutaj grać.  Bo kontynuacja ta jest totalnie o niczym.  Fabułą nie można nazwać pomysłów na chorobę bohaterki granej przez Wagner, książkowego sukcesu Dygant, nieudanego prezentu Stuhra, czy sytuacji związanych z postaciami granymi przez Małaszyńskiego czy Bujakiewicz, którzy są w tym filmie tylko dlatego bo byli w części pierwszej.  Najwięcej jest tu Karolaka, ale jakkolwiek by się nie starał, jego "psia dupa" po trzecim powtórzeniu staje się po prostu nieznośna.

Gdzie obejrzeć film: Listy do M. 2 (2015)

Film dostępny tylko za pośrednictwem płatnych platform VOD

Komentarze

https://minds.pl/assets/images/user-avatar-s.jpg

0 comment

Nikt jeszcze nie napisał komentarza!