views
• Decyduję się, by zacząć wierzyć i ufać. Bo przyjaźń, podobnie jak miłość, jest aktem wiary - jak pisał niemiecki filozof, socjolog i psycholog Erich Fromm.
• Decyduję się na kształtowanie w sobie postawy tolerancji i zrozumienia. A więc postaram się porzucić swoje przeświadczenie, że wiem, co czuje druga osoba i czego potrzebuje. Spróbuję przestać udowadniać jej, że tak jak ja uważam jest lepiej.
• Decyduję się na coraz większą uważność. Będę ćwiczyć skupienie na tym, co dzieje się między mną a ważnymi dla mnie osobami, a także zauważać i dawać znać, co widzę: że na przykład ktoś jest dzisiaj smutny albo zły, że ładnie albo t mizernie wygląda, że coś zrobił albo powiedział.
• Decyduję się lepiej rozpoznawać swoje potrzeby i komunikować je. Oznacza to kształtowanie nawyku wsłuchiwania się w siebie zamiast zagłuszania własnych uczuć i myśli, zwłaszcza nie tłumienie potrzeby bycia słuchanym, widzianym, docenianym. To ważne kroki ku lepszemu porozumiewaniu się, które wymaga odwagi dzielenia się z drugą osobą.
• Decyduję się tropić, weryfikować i wyganiać iluzje. Wymaga to sprawdzania, na ile moje przekonania, w tym zwłaszcza o przyjaźni i naszych wzajemnych powinnościach, faktycznie odzwierciedlają rzeczywistość, a na ile ją wypaczają.
• Decyduję się podjąć odpowiedzialność. Oznacza to, że przestaję zasłaniać się okolicznościami lub obwiniać innych. Uznaję, że to, jak wygląda moja przyjaźń i co się w niej dzieje, zależy ode mnie. A także uczę się, jak mogę na to wpłynąć. Wszystkie te decyzje jawią się jako trudne. Ale nawet niewielki krok zwykle powoduje dużą zmianę, stając się zachętą do dalszych zmian. Osoby, które podjęły te decyzje, zgodnie twierdziły, że chociaż nie było łatwo, jednak się opłaciło: ich relacje z przyjaciółmi stały' się głębsze i bardziej satysfakcjonujące.
Komentarze
0 comment