Śmierć jest nieunikniona. Im starszy robi się człowiek, tym większe prawdopodobieństwo, że umrze. Jednak nikt nie jest w stanie przewidzieć dokładnego momentu śmierci. Naukowcom z Kalifornii udało się znaleźć sposób na to, aby stwierdzić, kiedy zginą muszki owocowe.

Dwadzieścia pięć lat temu naukowcy podzielili życie na dwa główne etapy. Pierwszym było dzieciństwo, charakteryzujące się intensywnym wzrostem i rozwojem. Dojrzewanie płciowe przenosiło zaś człowieka do drugiego stadium  dorosłości. Z czasem periodyzacja wieku człowieka była wciąż udoskonalana. Dziś eksperci rozróżniają już pięć okresów dzieciństwa i trzy fazy dorosłości. Ponadto wiemy też więcej o starości. Głównie dzięki postępowi w medycynie ten etap życia wciąż się wydłuża. Człowiek jest uważany za starego, gdy przekroczy granicę 60 lat. Okres starości charakteryzuje się ogólnym zużyciem organizmu. Stopniowo pogarszają się funkcje organizmu, motoryka i zdolności kognitywne. Do pewnego wieku ryzyko śmierci wciąż się zwiększa, a prawdopodobieństwo śmierci jest bardzo podobne dla wszystkich osób po 90. roku życia. Siedemdziesięcioletni człowiek ma o wiele większe prawdopodobieństwo, że umrze, niż człowiek 60-letm. Jednak prawdopodobieństwo, że starzec umrze w wieku 90 lub 100 lat, jest już takie samo. Mowa oczywiście o śmierci naturalnej.

W DANII BADAJĄ EMERYTÓW

To zjawisko do dziś nie doczekało się wyjaśnienia. Dlatego uwaga naukowców skierowała się na okres późnej starości. Badacze podejrzewają, że to stadium może potencjalnie zdradzić, kiedy dokładnie nastąpi śmierć. Postanowili przebadać osoby w starszym wieku. Przykładem są badania duńskich naukowców. Wyznaczyli kilku ochotników po 90. roku życia z domu opieki i poprosili ich o poddanie się serii testów. Oceniana była siła fizyczna, koordynacja oraz zdolności mentalne. Po kilku latach naukowcy wrócili do domu opieki, aby sprawdzić, którzy z ochotników jeszcze żyją. Okazało się, że w większości przypadków zmarły osoby, które osiągnęły w testach słabsze wyniki. Rezultaty eksperymentu nie są szokujące. Przed śmiercią dochodzi do pogorszenia funkcji fizjologicznych. Podobne badania zainspirowały zespoły naukowe, aby dokładniej przyjrzały się tej problematyce.

ZAMIAST STARCÓW - MUSZKI OWOCOWE

Okresem, który bezpośrednio poprzedza śmierć, zajmują się np. biolodzy z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Ponieważ badanie funkcji biologicznych u człowieka jest bardzo skomplikowane i długotrwałe, eksperci za obiekt badań wybrali sobie muszki owocowe. Te owady są bardzo łubiane przez biologów, głównie ze względu na krótki cykl życia - żyją tylko kilka tygodni. Do eksperymentu naukowcy wykorzystali 3000 samic. Każdą muszkę umieścili w oddzielnej probówce z dwoma samcami. Następnie obliczyli, ile jajeczek składa samica każdego dnia, dopóki muszka nie umarła. Eksperci przyznają, że liczenie jaj było bardzo trudne. Dlatego przy eksperymencie pomagali im studenci, którzy przez kilka tygodni wykonywali tę mrówczą pracę. Po wymarciu wszystkich samic oceniono wyniki. Niestety, przyniosły ogromne rozczarowanie.

POETYCKA SPIRALA ŚMIERCI

Pierwotnie naukowcy przypuszczali, że płodność u muszek owocowych będzie wykazywać podobny wzór jak u człowieka. Zgodnie z oczekiwaniami muszki miały z wiekiem składać coraz mniej jaj. Później miała nastać faza ustalenia się płodności i wszystkie muszki w określonym wieku miały składać bardzo niewiele jaj. Jednak biolodzy nie zaobserwowali nic podobnego. Ku zaskoczeniu wszystkich odkryli coś zupełnie innego. Płodność muszek wyraźnie spadła dokładnie dwa tygodnie przed śmiercią samic. Ten wzór powtarzał się niezależnie od wieku muszki. Ten sam efekt obserwowano zarówno u owadów 60-dniowych, jak i 15 dniowych. Na podstawie tych zaskakujących wyników naukowcy z Kalifornii podejrzewają, że udało im się zidentyfikować nową fazę życia. Nazwali ją poetycko spiralą śmierci.

DO BADANIA WKRADA SIĘ KONKURENCJA

Stopniowo wyniki potwierdzały również inne laboratoria. Okazało się, że ten sam wzór pojawia się również u samców. W tym roku naukowcy doprowadzili eksperyment do takiej doskonałości, że w 80% przypadków byli w stanie przewidzieć konkretny dzień, w którym umrze dany osobnik. Chociaż wyniki są uważane za wiarygodne, nie wszyscy biolodzy wyciągają z nich takie wnioski jak kalifornijscy badacze. Takimi samymi badaniami zajmowali się eksperci z Uniwersytetu Minnesoty. Chociaż doszli do identycznych wniosków, nie podejrzewają, aby chodziło o czwarte stadium życia. Naukowcom nie podoba się termin spirala śmierci. Jest zbyt fantastyczny i niejednoznaczny.

MUSZKA OWOCOWA JAKO MASZYNA DO JAJ

Ponadto nie sądzą, aby było to zjawisko uniwersalne, występujące także u innych gatunków zwierząt. Według biologów z Minnesoty ludzie i inne gatunki zwierząt są na tyle oddaleni ewolucyjnie od muszek owocowych, że nie wystąpi u nich podobny wzór. Chociaż rozmnażanie jest sensem życia wszystkich organizmów, muszki owocowe są pod tym względem ekstremalne. W trakcie krótkiego życia składają ponad 1200 jaj. Kiedy przestają je składać, oznacza to, że coś przestało odpowiednio działać i koniec jest bliski. Podobna zasada wcale nie musi obowiązywać dla innych gatunków. Związek płodności z żywotnością wydaj e się jednak oczywisty. Na razie nie udało się wyjaśnić dokładnego oddziaływania na siebie obu kategorii. Związek ten widać również u ludzi. Na przykład im więcej dzieci ma kobieta, tym bardziej prawdopodobne, że wystąpią u niej określone problemy zdrowotne, m.in. pogorszenie stanu zębów.

MYSZY Z NOWYMI JAJNIKAMI

Naukowcy doszukują się związku w wysokiej cenie, którą rodzic - zwłaszcza kobieta - musi zapłacić za swoją rolę. Biolodzy wykazali taki związek np. w eksperymencie na zwierzętach laboratoryjnych. Starym myszom przeszczepili jajniki młodych samic. Zoperowane myszy żyły dłużej i miały zdrowsze serce.  Chociaż pojawia się coraz więcej podobnych badań, naukowcy wciąż nie znają odpowiedzi na najważniejsze pytania. Dlaczego myszy z przeszczepionymi narządami żyły dłużej? Dlaczego muszki owocowe przestają składać jaja 14 dni przed śmiercią? I co najważniejsze jak to wygląda u człowieka? Dopóki nie uda się znaleźć odpowiedzi na te pytania, futurystyczną wizją biologów jest przepowiadanie momentu śmierci u człowieka. Co więcej, chcieliby skrócić czas poprzedzający ostateczny ko-nieć do absolutnego minimum. Człowiek żyłby pełnią życia, a potem po prostu umierał, bez długotrwałego cierpienia. Jednak na razie takie pomysły należą całkowicie do sfery fantastycznonaukowej.

Twoja Ocena



Facebook Conversations