Teorie konspiracyjne często mówią o najróżniejszych tajnych organizacjach, które rzekomo wpływają na losy cały narodów, a może i całego świata. Choć większość tych opowieści jest zbyt fantastyczna, by mogła być prawdziwa, organizacje działające nie do końca jawnie rzeczywiście istniały i istnieją.

Jaką władzę mają dziś iluminaci?

Początki tego ruchu sięgają głęboko w historię. W 1776 roku w Bawarii założono stowarzyszenie, którego celem było szerzenie oświecenia. Był to Zakon lluminatów (czyli właśnie „oświeconych”) a jego nauki, pokrewne wolnomularstwu, szybko zaczęły szerzyć się po Europie. Wśród członków bractwa znajdowali się wybitni uczeni, artyści czy politycy. Iluminaci byli przeciwnikami jezuitów i ogólnie byli nastawieni antyklerykalnie, dlatego w 1785 roku zostali w Bawarii zdelegalizowani. Wtedy stali się stowarzyszeniem tajnym i choć rozpadli się jeszcze pod koniec tego samego stulecia, prędko pojawiły się teorie o ich dalszym, tym razem już głęboko zakonspirowanym istnieniu. Teorie szły dalej: uważano, iż iluminaci przygotowują spisek i dążą do zlikwidowania wszystkich religii i rządów na świecie oraz wprowadzenia jednej, światowej władzy. To przekonanie przetrwało do dziś. Iluminaci mają rządzić biegiem historii, doprowadzać do kryzysów i wojen, by osiągnąć swój największy cel - wprowadzenie Nowego Porządku Świata (NWO - New World Order). Wierzy w to wielu ludzi, a słowa takie jak zapowiedź rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, który ogłosił gotowość do pokonania iluminatów i niedopuszczenie do wybuchu III wojny światowej tylko podsycają teorie konspiracyjne.

TAJNA SIEĆ UNIWERSYTECKA

Jakie 7atem opowieści krążą na temat współczesnych nam iluminatów? Podobno ta organizacja naprawdę oplata cały świat, mając swoje tajne komórki we wszystkich państwach. Najwięcej jest ich w Stanach Zjednoczonych, gdzie na prestiżowych uczelniach działają tajne stowarzyszenia, takie jak Skuli and Bones czy Scroll and Key na uniwersytecie Yale. To tam mają być werbowani nowi członkowie organizacji. W przeszłości mieli do niej należeć amerykańscy prezydenci, zgodnie z założeniem, że organizacja ma przygotowywać światowych przywódców...

CO JEST CELEM ILUMINATÓW?

W jakim celu mieliby działać? Oczywiście, celem tym jest zapanowanie nad światem! W szeregach iluminatów spotkamy nie tylko przedstawicieli rządów czy rodzin królewskich, ale i magnatów przemysłowych, wielkich bankierów czy potentatów medialnych. Ich władza i pieniądze pozwalają im organizować przewroty państwowe i finansować wojny. Ludźmi manipulują 7a pomocą swoich mediów. Zwolennicy teorii konspiracyjnych twierdzą, że iluminaci stoją za większością wojen i lokalnych konfliktów przez ostatnie 200 lat. Chcą wprowadzić Nowy Porządek Świata, dążą też do zmniejszenia całkowitej liczby ludzi na planecie.

JAKIE METODY STOSUJĄ?

Do swojego ostatecznego celu iluminaci dążą powoli, lecz skutecznie. Wypracowali podobno trzy metody działania. Pierwszą z nich jest pełna kontrola nad systemami finansowymi na całym świecie, nie wyłączając Banku Światowego. Drugim, kluczowym aspektem jest kontrola mediów. Dlaczego kluczowym? Za ich pomocą można wzbudzać w ludziach emocje, które przekładają się na działanie, np. wrogie wobec obywateli innego państwa. Trzecim sposobem działania iluminatów jest kontrola systemu edukacji. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby teorie te okazały się prawdą...

Dziwne wpływy Opus Dei

Młody ksiądz Josemaria Escrivś de Balaguer miał ponoć pewnej nocy objawienie, podczas którego sam Bóg nakazał mu założyć nowy zakon. Tak powstało Opus Dei, czyli Dzieło Boże. Jego celem było i jest rozpowszechnianie świadomości powszechnego powołania do świętości i uświęcającej wartości codziennej pracy, czyli jak mówił sam Balaguer, wielka katecheza. W 1947 roku ksiądz otrzymał w Rzymie tytuł prałata Jego Świętobliwości papieża. Czy Opus Dei to naprawdę instytucja ewangelizacyjna, czy może, jak chcą zwolennicy teorii spiskowych, to sekta kościelna o najwyższym stopniu utajnienia, która w rzeczywistości bierze udział w kierowaniu losami świata?

CAŁE ŻYCIE W UTAJENIU

Dziś Opus Dei liczy 90 000 członków, którzy konsekwentnie zaprzeczają tajności organizacji, do której należą. Tropiciele konspiracji odkryli jednak dokument z 1950 roku, w którym zapisano wprost: Niech wszyscy członkowie, bez względu na wtajemniczenie, na zawsze zachowają milczenie co do nazwisk innych członków oraz niech nie wyjawiają, że sami są członkami Opus Dei. Nie jest to jedyny „dowód" dający podstawę do spekulacji. W przeszłości na jaw wyszło kilka skandali finansowych Opus Dei, które ujawniły także powiązania tej kościelnej organizacji z wielkimi bankami.

KTO FINANSUJE OPUS DEI?

Jednym z największych był skandal związany z koncernem Matesa. W 1969 roku ujawniono powiązania osób z szeregów władzy z organizacją, a także udowodniono, że dla Opus Dei przelewano spore kwoty z hiszpańskich banków. Z kolei w 1982 roku o oszustwa podatkowe oskarżony został Jose Maria Mateos, stojący na czele wielkiego międzynarodowego konsorcjum finansowego, śledztwo zaś wykazało, że lwia część zdefraudowanych pieniędzy trafiła właśnie na konta Opus Dei. Kolejne skandale wykazały powiązania organizacji z luksemburskimi bankami i innymi politykami.

JAK DALEKO SIĘGA ICH WŁADZA?

Według zwolenników teorii konspiracyjnych Opus Dei ma swoich członków na wysokich stanowiskach we wszystkich państwach świata. Często są to głowy państw, przedstawiciele wielkich banków i inne postacie ze świata polityki, finansów, mediów i gospodarki. Wodą na młyn wielbicieli odkrywania spisków były w 1979 roku słowa ówczesnego prałata Opus Dei, Alvaro del Portillo, który potwierdził, że członkowie Opus Dei pracują na 475 uniwersytetach na pięciu kontynentach, w 604 redakcjach czasopism oraz 52 stacjach radiowych i telewizyjnych. Czyżby było to publiczne przyznanie się do zakulisowego rządzenia światem?!

FIKCJA WSPIERA SPEKULACJE

Na wiarygodność teorii konspiracyjnych wpływa też fakt, że kolejną falę spekulacji na temat Opus Dei wywołała... powieść Dana Browna Kod Leonada da Vinci i jej ekranizacja. Tam Dzieło Boże przedstawione jest jako wszechmocna gałąź Kościoła katolickiego, a jej członkowie nie cofają się przed niczym, by osiągnąć swoje cele. Ostatnia jak dotąd fala spekulacji na temat mrocznych działań organizacji została wywołana w 2006 roku tajemniczym zniknięciem i śmiercią bankiera organizacji, Gianmaria Roverara. Włoska prasa pisała wówczas, że z Rovararem wiążą się duże kwoty finansowe, ciemne interesy i podejrzane osoby.

KOŚCIELNA MAFIA?

Ośmiornica Boża (Octopus Dei) - tak czasami nazywa się tę organizację. Zwolennicy teorii spiskowych dają w ten sposób wyraz swojemu przekonaniu, że macki Opus Dei oplatają cały świat. Organizacja ta, ich zdaniem, kontroluje światowe finanse, manipuluje kursami walut, doprowadza do kryzysów i dąży do zawładnięcia światem. Nieograniczone środki finansowe i dostęp do mediów pozwalają jej wpływać na masy ludzi. Kościół stanowczo i konsekwentnie zaprzecza tym spekulacjom.

Dokąd sięga władza Cosy Nostry

Początki wszechmocnej mafii zwanej Gosa Nostra (Nasza Sprawa) niektórzy historycy datują na początek XX wieku, kiedy na biednej Sycylii zaczęły powstawać zorganizowane grupy przestępcze. Później przyjęto dla nich określenie mafii. W pierwszej połowie XX wieku Cosa Nostra wyłoniła się w pełnej krasie w Stanach Zjednoczonych, dokąd wyemigrowało około 2 milionów Sycylijczyków. Byli wśród nich mafiosi, którzy przejęli kontrolę nad miejscowym półświatkiem. Najbardziej zasłynął tu chicagowski klan Ala Capone. Miał pod kontrolą sprzedaż alkoholu w czasach prohibicji, ale także prowadził handel narkotykami czy usługami prostytutek. Po Alu Capone władzę przejął Lucky Luciano, który zreorganizował mafię. Stworzył tzw. komisję, składającą się z 25 klanów, które rządziły w poszczególnych wielkich miastach USA. Komisja reprezentowałą też Cosę Nostrę za granicą podczas rokowań z innymi mafiami.

RZĄDZILI TAKŻE W HOLLYWOOD

Chociaż Cosa Nostra działała w USA kilkadziesiąt lat, pozostawała tajna do 1957 roku. Do tego czasu w jej istnienie nie wierzyli ani politycy, ani nawet szefowie CIA. Dopiero szeroko zakrojone śledztwo, przeprowadzone właśnie w tamtym roku, ujawniło sieć powiązań mafii. W tym czasie Cosa Nostra znacznie rozszerzyła swoją „działalność” - oprócz rozkwitającego handlu narkotykami i coraz bardziej przyciągającego hazardu zajmowała się też światem filmowym Hollywood. Spekuluje się, że z organizacją tą związani byli na przykład Clark Gable, Marilyn Monroe, Frank Sinatra, Ronald Reagan czy Howard Hawks.

MAFIA W CZASACH INTERNETU

Cosa Nostra zawdzięczała swój sukces elastyczności i zdolności przystosowania się do nowych czasów i warunków. Bez problemu weszła w świat giełdy, gdzie przeprowadzała spekulacje finansowe, rządziła mediami i bankami. Pod koniec XX wieku odkryła kolejny dochodowy interes - pornografię. Poprzez finansowanie filmów porno szybko przejęła przemysł pornograficzny w Stanach Zjednoczonych, zdominowała też pornografię w Internecie.

POTĘŻNA SIOSTRA WE WŁOSZECH

Cosa Nostra rządzi nie tylko w USA, lecz także w Europie, gdzie jej główna siedziba tradycyjnie znajduje się na Sycylii. Tak jak gałąź amerykańska, jest kierowana przez klany rodzinne. Członkami Cosy Nostry mogą być wyłącznie sycylijscy mężczyźni. Kandydaci przyjmowani do mafijnej rodziny nie mogą mieć żadnych zawiązków ze stróżami prawa i są dokładnie testowani pod względem posłuszeństwa, odwagi i bezwzględności. Egzaminem końcowym jest podobno dokonanie zabójstwa.

Jakie są cele Bractwa Muzułmańskiego?

Bractwo Muzułmańskie to największy ruch islamistyczny na świecie. Jego celem jest „zjednoczenie wszystkich islamskich narodów". W jego szeregach szkoli się też terrorystów i już nawet w rodzinnym Egipcie organizacja ta została uznana za przestępczą. W skład Bractwa wchodzą dwie jednostki organizacyjne. Pierwsza publiczna i oficjalna, prowadzi nawet działalność charytatywną. Niebezpieczna jest ta druga, która działa niejawnie i organizuje akcje terrorystyczne mające na celu destabilizację państw niemuzułmańskich.

„DŻIHAD TO NASZE ŻYCIE”

Nowi członkowie Bractwa są poddawani egzaminom ze znajomości Koranu, nie wolno im też chwalić się przynależnością do organizacji - tę manifestują podczas akcji terrorystycznych. Mottem Braci Muzułmańskich są słowa: „Koran to nasze prawo, dżihad to nasze życie, a męczennictwo jest naszym pragnieniem". Bractwo jest zorganizowane na wzór wojska, a jego propaganda skupia się na wyszukiwaniu i szkoleniu nowych członków. Z Egiptu rozszerzyło swoją działalność na wszystkie kraje Bliskiego Wschodu, podbija też Azję.

CEL WYMAGA OFIAR

Islam, według Bractwa Muzułmańskiego, ma być jedyną religią obowiązującą na świecie, a ten cel wymaga ofiar. Dlatego organizacja przyznaje się do większości akcji terrorystycznych na całym świecie. Odpowiada między innymi za zamachy przeciwko partii Baas prezydenta Baszara al-Asada w Syrii, które doprowadziły do wojny domowej. Członkowie organizacji wprost mówią o tym, że Asad nie dba o szerzenie islamu, dlatego powinien zostać usunięty. Choć Bractwo Muzułmańskie zostało zdelegalizowane w Egipcie, spekuluje się, że nadal ma tam swoją główną siedzibę. Tymczasem w innych krajach powstają nowe, samodzielne i jeszcze radykalniejsze komórki.

CZY ISLAM ZAPANUJE NAD ŚWIATEM?

Z szeregów Bractwa Muzułmańskiego wywodzą się przywódcy różnych organizacji terrorystycznych, w tym tej najbardziej znanej, al-Kaidy. Dziś na czele bractwa stoi Muhammad Badi, który obecnie przebywa w egipskim więzieniu. Uważa się, że władza Bractwa Muzułmańskiego nad społeczeństwami islamskimi jest wielka. Członkowie organizacji, zwykle nie afiszując się ze swoją do niej przynależnością, zajmują wysokie pozycje w rządach czy ważnych instytucjach. Teorie konspiracyjne idą jednak jeszcze dalej. Bracia mają zajmować stanowiska w gospodarce, bankach, mediach i państwowych rządach. Jedna z teorii konspiracyjnych zalicza do Bractwa Muzułmańskiego prezydenta USA Baracka Obamę... I choć teorie zwolenników światowego spisku bywają fantastyczne, Bractwo Muzułmańskie, w odróżnieniu od pozostałych opisywanych tajnych organizacji, jest realnym zagrożeniem w dzisiejszym świecie poprzez swoją działalność terrorystyczną.

Twoja Ocena



Facebook Conversations