Jak dobrze przygotować się do matury? Kiedy najlepiej zacząć uczyć się do matury? Czy da się nauczyć w miesiąc do matury?
Jak dobrze przygotować się do matury? Kiedy najlepiej zacząć uczyć się do matury? Czy da się nauczyć w miesiąc do matury?
11 WSKAZÓWEK technicznych, co robić, by pomyślnie zdać egzamin dojrzałości

• Przede wszystkim trzeba się uczyć Im wcześniej się zacznie, tym lepiej - dużo łatwiej jest sobie przypominać, niż uczyć się od nowa. Anomalie klimatyczne sprawiły, że dawne powiedzenie o kwitnieniu kasztanowców jako sygnale do rozpoczęcia przygotowań maturalnych trzeba odłożyć do lamusa. Rzecz w tym, żeby nie zapominać o śnie, ruchu, hobby i przyjaciołach - wypoczęty i zrelaksowany mózg zdecydowanie lepiej przyswaja wiedzę. Często jest tak, że ogrom materiału do opanowania paraliżuje - w efekcie więcej czasu zabiera obmyślanie cudownej taktyki, szukanie w Internecie superszybkich kursów i zwykłe zamartwianie się niż sama nauka. Trzeba z góry przyjąć, że nigdy nie będziesz znał odpowiedzi na wszystkie pytania - egzamin to także loteria. Jednak im więcej się wie, tym łatwiej opanować stres, zatuszować ewentualną lukę i wybrnąć z kłopotliwej sytuacji.

• Wybór przedmiotów maturalnych To zależy przede wszystkim od tego, które przedmioty będą brane pod uwagę podczas rekrutacji na wybrane kierunki studiów. Warto jednak zostawić sobie furtkę i, nawet jeżeli wymarzony kierunek wymaga tylko jednego przedmiotu, zastanowić się także nad zdawaniem jednego lub dwóch przedmiotów, które w razie niepowodzenia pozwolą dostać się na inne kierunki - szczególnie wtedy, gdy realizowało się je w rozszerzonym programie. To egzamin bez ryzyka - jeśli nie pójdzie dobrze - to trudno, jeśli jednak się uda - może wyratować z opresji.

• Nie trać czasu na zbędne analizy Kombinowanie, przeliczanie punktów (co zdawać na poziomie podstawowym, a co na rozszerzonym), sprawdzanie, jak to było rok temu i dwa lata temu... Każdy przez to przechodzi, rzecz w tym, żeby nie zatrzymać się na tym etapie. Przepisy się zmieniają, trendy z poprzednich lat (np. łatwa biologia i trudna chemia) mogą się całkowicie odwrócić. Nie ma jak rzetelna wiedza, nastawienie na własne umiejętności i zainteresowania. Ważne jest to, jaki przedmiot będzie naprawdę potrzebny przy rekrutacji na studia, a nie przekonanie, że wybrać należy to, co łatwiejsze. Zaoszczędzony czas warto poświęcić na tzw. ogólną erudycję - śledzenie wydarzeń w kraju i na świecie, przeczytanie dobrej powieści spoza kanonu, zwiedzenie ciekawego miejsca, pracę wolontariacką.

To z jednej strony pozwala odpocząć od codziennej nauki, a z drugiej umożliwia rozwój i zdobywanie wiedzy, która może przyjść z pomocą w najbardziej nieoczekiwanych, egzaminacyjnych okolicznościach.

• Rób notatki i... ściągawki Warto zainwestować w nauczenie się i wyrobienie nawyku notowania. To umiejętność bezcenna także na studiach, w pracy, a nawet w licznych sytuacjach życia codziennego. Wielu uczniów popełnia błąd, który powoduje, że czas zainwestowany w naukę się nie zwraca - czytają książki i podręczniki, niczego z nich nie wynotowując, bo zawsze będzie można do nich wrócić.

Tymczasem robienie notatek zmusza do staranniejszej lektury i dokonywania na bieżąco selekcji materiału wg kryterium ważności, ułatwia też zrozumienie logiki faktów. Jeszcze lepiej można tę umiejętność wyćwiczyć, przygotowując ściągawki. Ale uwaga: cudze ściągawki są całkowicie bezużyteczne. Najlepsze ściągawki to takie, których nie trzeba zabierać na egzamin - wielokrotne analizowanie materiału, który trzeba zmieścić na niewielkim skrawku papieru, sprawia,  że wiadomości zostają na zawsze w głowie i łatwo jest je „odtworzyć” przed oczami w czasie egzaminu.

• Olimpiada, czyli przed-matura Ten wariant warto rozważyć: udział w olimpiadzie może zwolnić ze zdawania przedmiotu z nią związanego na maturze! Już na początku liceum warto sprawdzić związane z tym przepisy. Nawet, jeśli na olimpiadzie się nie powiedzie, to można znów spróbować, bez żadnego ryzyka.

A czas poświęcony przygotowaniom olimpijskim nie będzie czasem straconym - wiedza wówczas zdobyta nie wyparuje przecież z głowy - na maturze na pewno się przyda. Nie bez znaczenia jest też możliwość sprawdzenia się - im częściej to robimy, tym większa szansa na opanowanie stresu podczas decydujących egzaminów.

• Zajęcia pozalekcyjne, korepetycje, kursy przygotowawcze, źródła... Wszystko jest dla ludzi, ale właśnie dlatego trzeba dokonać rozważnego wyboru. Liczy się nie ilość, a jakość. Nadmiar zajęć nadobowiązkowych prowadzi często do straty czasu (nie mówiąc o pieniądzach), ale także do przemęczenia. Warto uczęszczać na kursy przygotowawcze, podczas których priorytetem są zadania maturalne. Ważne jest, żeby robić ćwiczenia, które dostaje się na kursie, często są to zadania z ubiegłych lat, co umożliwia oswojenie się z różnymi ich rodzajami. Ostrożność trzeba zachować nie tylko w doborze zajęć pozalekcyjnych, ale także źródeł, z których się korzysta: należy sięgać po sprawdzone podręczniki, encyklopedie, leksykony, najlepiej sygnowane przez poważne naukowe wydawnictwa z długą tradycją. Na rynku nie brakuje atrakcyjnych w formie, kolorowych publikacji, oferujących „szybkie powtórki” - miewają one jednak błędy, albo znacznie ograniczają podawany materiał. I uwaga na wiadomości z Internetu, zwłaszcza na popularną Wikipedię; jest to bardzo cenne źródło - wolne od schematów, rozszerzające często wiedzę o mało znane, a niejednokrotnie najciekawsze szczegóły - ale ta wiedza nie podlega weryfikacji, należy więc przyjąć zasadę, żeby znalezione w Wikipedii informacje zawsze potwierdzić w innych źródłach.

• Rozwiązywanie testów, czyli szkoła przetrwania To nie pomyłka - matura w znacznej mierze opiera się na testach, a ich rozwiązywanie to umiejętność sama w sobie - powodzenie nie zależy wyłącznie od posiadanej wiedzy. Dlatego trzeba ćwiczyć. Ważne, by nie robić tego w „idealnych warunkach” - lepiej, żeby nie było zbyt cicho i zbyt komfortowo, przecież matury nie pisze się w osobnym klimatyzowanym pomieszczeniu, siedząc w wygodnym fotelu. Stres może też sprawić, że nie jest się całkiem wypoczętym, dlatego warto porozwiązywać testy o różnych porach, w hałasie, kiedy jest nam za gorąco albo za zimno... Rzecz w tym, by wyćwiczyć umiejętność skupienia się mimo wszystko i w każdych warunkach.

Testy z poprzednich lat można znaleźć w Internecie, często w okresie przedmaturalnym są też dołączane do wielu gazet codziennych.

• Uważaj na kupione prezentacje maturalne! Oprócz tego, że to nieuczciwe, to zwyczajnie się nie opłaca. Prezentacje z polskiego zbyt długo już są w programie matur, żeby egzaminatorzy nie potrafili rozpoznać takiego - zwykle recytowanego bez zaangażowania - wystąpienia. Wystarczy kilka prostych pytań, by dowiedzieć się, skąd pochodzą wygłaszane przez ucznia tezy. Podczas rozmowy z komisją, która jest znacząco punktowanym elementem tego egzaminu, liczy się umiejętność wyrażania opinii i argumentowania - tutaj powodzenie może zapewnić tylko dogłębne i samodzielne przestudiowanie zagadnienia, które jest tematem prezentacji. Solidne przygotowanie się do niej warto też potraktować jako inwestycję na przyszłość - na studiach umiejętność wyrażania opinii oraz selekcjonowania i prezentowania faktów jest bardzo przydatna.

• Przygotuj plan B, na wypadek, gdyby matura się nie powiodła Nawet jeśli się nie przyda, to już sama świadomość, że niepowodzenie na maturze nie jest końcem świata, pozwala opanować stres.

• Na egzamin przyjdź wypoczęty i zrelaksowany Niełatwo to osiągnąć, ale warto zrobić, co się da - lepszy długi spacer w wieczór poprzedzający egzamin niż (nawet rozrywkowe) ślęczenie przy komputerze. Warto wypić wieczorem szklankę ziół (jeśli wiemy, że nie spowodują one np. alergii). Ważne jest też dobre nastawienie otoczenia - umierający z nerwów rodzice i dziadkowie powinni zdać sobie sprawę, że ich emocje dodatkowo stresują maturzystę.

• Ściągi zostaw w domu One już spełniły swoje zadanie - pomogły uporządkować materiał. Nie warto też ściągać od innych: ryzyko wpadki jest duże, a pewności, że ktoś inny udziela prawidłowych odpowiedzi, nie ma. Ściąganie jest też niezwykle czasochłonne i stresujące, zdecydowanie bardziej opłaca się poświęcić ten czas na spokojne przeczytanie poleceń, zebranie myśli i ułożenie odpowiedzi. Niestety, na egzaminie nie możesz też mieć ulubionej maskotki. Na niektórych egzaminach (m.in. matematyka, fizyka, informatyka) można mieć prosty kalkulator oraz inne przybory. Koniecznie sprawdź, jakie (np. nie każdy kalkulator), bo przepisy się zmieniają.

Komentarze

https://minds.pl/assets/images/user-avatar-s.jpg

0 comment

Nikt jeszcze nie napisał komentarza!