Co robić, gdy ten, którego kochasz, sprawia ci przykrość, jest nieodpowiedzialny i widzisz, że sam sobie szkodzi? Jak z nim postępować i co mówić, żeby się zmienił i zrobił to, co twoim zdaniem już dawno powinien? Odpowiednia strategia kobiety może zdziałać cuda. Ale musisz być ostrożna, łagodna i działać z wyczuciem. Zmięknie wtedy nawet najtwardszy uparciuch.

••• poszedł do lekarza

Wielu mężczyzn daje się nabrać na trik pod tytułem: .Zapisałam cię do lekarza we wtorek na 11.00’. Umówieni na konkretny dzień spuszczają głowę i idą. Nie działa? W takim razie można odrobinę minąć się z prawdą i oświadczyć: .Leszek, mój kolega z pracy, jest zapisany do świetnego kardiologa na wtorek na 11.00, ale musi jechać w delegację. Błaga, żeby ktoś poszedł za niego. Zrób to dla Leszka!’. Mężczyzna czuje wtedy, że wyświadcza komuś przysługę - i idzie, chociaż on przecież wcale kardiologa nie potrzebuje.

U niektórych par nie skutkuje nawet to. Spróbuj wtedy poprosić zaprzyjaźnionego lekarza, żeby wpadł z towarzyską wizytą. Spokojnie, w domu, porozmawia z mężem, zmierzy mu poziom cukru czy ciśnienie. Czasem kobiety grożą, że odejdą, jeśli mąż nie pójdzie na badania. Aby nie posuwać się do ostatecznych gróźb, warto posłużyć się fortelem. Według badań, większość mężczyzn reaguje pozytywnie na polecenie szefa, który każę zrobić badania okresowe i nie przyjmuje odmowy. .Jeśli chcesz zostać w firmie, masz się zbadać i już’. Takiego argumentu nie ma żadna żona. Dlatego gdy na mężu nie robią wrażenia twoje tłumaczenia, poproś o pomoc jego przełożonego. Wyjaśnij, że się niepokoisz stanem zdrowia partnera i prosisz, aby pracodawca wysłał go do lekarza.

••• chciał zostać tatą

Jeśli twój partner nie potrafi się zdecydować U na dziecko, spróbuj się dowiedzieć, jaka jest prawdziwa przyczyna jego niechęci. Być może boi się odpowiedzialności albo tego, że nie podoła finansowo. Skoro zidentyfikujesz konkretną przyczynę, łatwiej ci będzie się z nią rozprawić. Wypisz na kartce wszystko, czego potrzebuje dziecko, potem skreśl to, co z pewnością dostaniecie od znajomych (niepotrzebne już łóżeczko, ubranka, wózek). Nad taką listą da się już konkretnie dyskutować.

Często opory przejawiają też ci mężczyźni, którzy mieli nieszczęśliwe dzieciństwo. Jeśli ich ojciec nie sprawdzi! się w tej roli, uważają np., że i oni na ojców się nie nadają. Zwykle do uporania się z traumą z domu rodzinnego konieczna jest pomoc psychologa. I najlepsze, co możesz zrobić, to namówić partnera, żeby poszedł na konsultację do terapeuty.

Gdy wyraźnych powodów nie widać, a twój mężczyzna wciąż mówi .nie’, czasem to oznacza, że nie czuje się pewnie w tym związku. Może czegoś mu brakuje w waszej relacji? A może niepokoi go to, że mówisz cały czas o dziecku, i uważa, że traktujesz go jak dawcę materiału genetycznego, a nie najbliższą osobę? Warto w takiej sytuacji podkreślać pozycję partnera w związku, starać się go zapewnić, że to on jest dla ciebie najważniejszy.

•••poszukał nowej pracy

Twój ukochany codziennie się stresuje, siedzi nad dokumentami do północy, jeździ do firmy w weekendy, a ty nie możesz patrzeć, jak jest niedoceniany przez szefa. Próbujesz więc go namówić, żeby poszukał nowej pracy albo chociaż porozmawiał o podwyżce. Bo jako kochająca żona chcesz mu pomóc. Być może jednak zupełnie niepotrzebnie. Wiele osób nosi maskę niezadowolonych z pensji, szefa i warunków pracy. W poprzednim systemie wszyscy przecież narzekali i robią to dalej z przyzwyczajenia.  Nawet jeśli ktoś faktycznie jest wiecznie niezadowolony, to wcale nie musi to oznaczać, że chciałby zmienić pracę. Wie bowiem doskonale, że w innych firmach z jego branży jest podobnie, i woli zostać tam, gdzie zna już wszystkich i wszystko. W takiej sytuacji nie warto naciskać, tylko poczekać, aż partner zechce o swoich problemach opowiedzieć. Podczas rozmowy dobra jest metoda parafrazowania, czyli powtarzania swoimi słowami tego, co on powiedział. To pomaga mężczyźnie uświadomić sobie własne wątpliwości, podsumować dylematy. Na pewno dzięki pierwszej takiej rozmowie nie rzuci się od razu do zmieniania pracy, ale po kilku kolejnych szansa, że zastanowi się nad swoją karierą zawodową, wyraźnie wzrośnie.

••• wreszcie się oświadczył

Ludzie żyją bez ślubu pod jednym dachem i często wszystko to sprawdza się znakomicie, pod warunkiem że jest to świadoma decyzja obojga partnerów. Jeśli jedno z nich uważa jednak życie na kocią łapę za rozwiązanie docelowe, drugie zaś za etap przejściowy, to musi dojść do konfrontacji. I wtedy każde czuje się zranione i oszukane. Bo przecież nie tak to sobie wyobrażało!

Szczera rozmowa to w takiej sytuacji podstawa . Jeśli będziemy udawać, że wcale nam na oświadczynach nie zależy, bo nie chcemy wyjść na staroświeckie, mężczyzna nigdy nie się domyśli, o co nam tak naprawdę chodzi. Trzeba powiedzieć bez owijania w bawełnę: .Ślub jest dla mnie ważny, dałam ci już dużo czasu i chciałabym, żebyś podjął wkrótce decyzję'. Często okazuje się, że on nie ma nic przeciwko małżeństwu, a zwleka wyłącznie z lęku przed organizowaniem całej tej wielkiej imprezy, ponoszeniem ogromnych kosztów itp.

Jeśli jednak mężczyzna ślubu nie chce, warto zapytać go wprost o powody. Może już raz się sparzył, a może na jego niezdecydowanie wpływają doświadczenia z dzieciństwa. Nieudane małżeństwo rodziców czy ich rozwód sprawiają, że mężczyzna podświadomie próbuje uniknąć tego samego losu. Zdarza się, że konieczna jest psychoterapia, by uporać się ze wspomnieniami i przekonać, że los nie musi się powtórzyć.

Na opornych często najlepiej działa argument praktyczny. Korzyści ze wspólnego opodatkowania po ślubie czy większa zdolność kredytowa pary. Najlepiej, oczywiście, przeprowadzić to w białych rękawiczkach. Zamiast mówić: .Weźmy ślub, to dostaniemy wyższy kredyt', lepiej westchnąć: .Raczej nie kupimy w tym roku auta. Singlom z moimi zarobkami dają mały kredyt’. Szansa, że słysząc to, mężczyzna zawoła: .No to weźmy ślub i kupmy ten samochód', jest naprawdę spora.


-

Twoja Ocena



Facebook Conversations