Z wiekiem wzrasta w nas poziom leku: częściej się boimy i szybciej wpadamy w spiralę negatywnych myśli. To nam nie służy. By poczuć się lepiej, wypróbujmy jeden ze sprawdzonych sposobów.

Natura wyposażyła nas w lęk, by ostrzega! przed niebezpieczeństwem. Jest więc dla nas niezwykłe ważny. Jednak gdy uruchamia się bezpodstawnie (np. zaczynamy się bać każdej nowej sytuacji) lub coraz częściej piszemy w głowie cza me scenariusze (które przecież się nie sprawdzają), warto nauczyć się trzymać w ryzach niepokój. Dzięki zastosowaniu .nowych myśli' możemy zmienić swoje nastawienie, uspokoić się i poczuć bezpieczniej.

USPOKAJAJĄCE MYŚLI

W sytuacji leku, uporczywego niepokoju starajmy się wypowiadać (w głowie lub na głos) pozytywne, wspierające zdania:

• Mój lek nie jest mną. Mój lęk mnie nie kontroluje.

•    To czarne myśli. Pojawiają się w mojej głowie tak samo jak Inne myśli i tak jak one - przeminą.

•    To tylko niepokój. Wszystko jest w porządku.

•    Jestem zdrowa. To objawy niepokoju. To mi przejdzie.

Wypierzmy te zdania - jedno lub kilka - które najbardziej nam odpowiadają. Najlepiej wypowiadać je po wzięciu głębokiego wdechu, bo to ułatwi nam uspokojenie się.

Uwaga! Nie zaprzeczajmy lękowi. .Zagadany" z czasem nasila się przeradzając w długotrwały, uporczywy niepokój.

UREALNIAJĄCE MYŚLI

Gdy w naszej głowie pojawiają się czarne scenariusze, odpowiedzenie sobie na kilka pytań pozwoli „wrócić" do rzeczywistości:

•    Jaki jest na to dowód?

•    Czy jest możliwe, że to moje negatywne nastawienie wpływa na takie postrzeganie sprawy?

•    Czy na pewno boję się tej sprawy. czy może kojarzy mi się ona z nieprzyjemną sytuacją z przeszłości i dlatego tak reaguję?

Tę listę można wydłużać. Jeśli mamy skłonność do niepokoju, zapiszmy ją i miejmy pod ręką.

KONKRETYZUJĄCE MYŚLI

W zrozumieniu, że nasze niepokoje są nieracjonalne, pomaga sprawdzenie, na ile się spełniły Spiszmy dokładną listę rzeczy, których się obawiamy (w ciągu dnia lub w związku z konkretną sytuacją). Wieczorem albo po ustąpieniu trudnej sytuacji przeczytajmy nasze obawy i zaznaczmy, które z nich się sprawdziły.

TO TEŻ POMOŻE

Prowadzenie dziennika

Sama czynność pisania przekierowuje aktywność umysłu na inne tory. Zaczyna on zajmować się czymś innym niż tworzeniem czarnych scenariuszy. Pozwoli nam to szybciej się uspokoić. Myśli staną się też bardziej uporządkowane - łatwiej będzie nam odnieść się do faktów. Zapiszmy to samo wydarzenie w trzeciej osobie, tzn. zamiast Ja” użyjmy formy „ona". Dzięki temu nabierzemy dystansu do sytuacji. Będzie nam łatwiej udzielić trzeźwej rady, zupełnie jak ..trzeciej' osobie.

Zmierzenie się z lękiem

Stanięcie twarzą w twarz z tym, czego się obawiamy, może uświadomić nam, że... nie ma się czego bać. Chodzi o to, by powoli oswajać się z sytuacją, która wywołuje nasz niepokój. Np. jeśli boimy się kontaktu z psami, oglądajmy obrazki z tymi zwierzętami lub filmiki w internecie. Potem prosimy kogoś znajomego, by zapoznał nas ze swoim (małym i łagodnym) pupilem. Pytajmy, jak poznać, czy pies jest przyjazny. Pójdźmy razem na spacer... I tak krok po kroku czarny scenariusz zacznie blaknąc

Słuchanie muzyki

By obniżyła poziom lęku, powinna być nam znana I spokojna. Zmierzenie się z niepokojem jest trudne, nie dokładajmy więc sobie jeszcze wyzwań - jak poznawanie nowych utworów. Ponadto badania pokazują, że najlepiej na poprawę nastroju działa muzyka, która lubimy. Powinna też reprezentować to, jak się chcemy czuć, czyli być właśnie kojącą - uspokajać i dawać poczucie bezpieczeństwa

Twoja Ocena



Facebook Conversations