Co zrobić, aby stać się silnym psychicznie?
Co zrobić, aby stać się silnym psychicznie?
Czasami los zsyła na nas nieprzewidziane komplikacje życiowe np. spóźniony albo odwołany samolot, przypalone z samego rana tosty, deszcz gdy wyszedłeś na miasto bez parasola, czy grypa, która rujnuje Twoje plany na najbliższy tydzień. W obliczu takich komplikacji życiowych wielu ludziom od razu rośnie ciśnienie, stresują się, a ich organizmy przypominają fabryki kortyzolu.

Gdy nie dostajemy tego, czego chcemy, wielu z nas reaguje frustracją, złością, zazdrością czy żalem i wchodzi w rolę ofiary. Po prostu w obliczu takich sytuacji niektórzy zbyt łatwo się denerwują. Na drugim biegunie są osoby, które szybko odzyskują spokój, albo jeszcze lepiej - wcale go nie tracą. Sprawiają wrażenie silnych i zdeterminowanych. Wszystkie komplikacje życiowe wiążą się z dwoma rodzajami kosztów. Pierwszy to koszt fizyczny. Jeśli przypalisz poranne tosty, to musisz wywietrzyć mieszkanie i zrobić śniadanie na nowo. Jeśli dopada Cię deszcz, to przemokniesz i musisz potem się osuszyć. Odwołany lot, to zmiana planu podróży. Grypa, to nieobecność w pracy. Drugi koszt komplikacji życiowych, to koszt emocjonalny.  Spóźniony lot, grypa, a nawet głupi przypalony tost może wywołać w Tobie ogromną złość i cierpienie psychiczne. Komplikacji życiowych nie unikniesz nigdy. Każdego z nas zaskakują.

   Nie unikniesz też związanych z nimi kosztów fizycznych. Możesz natomiast zniwelować koszty emocjonalne, które niestety u wielu ludzi są znacznie większe niż koszty fizyczne. Jest to możliwe dzięki stoickiej strategii prób. Została ona opisana w książce pt. ,,Wyzwanie stoika. Jak dzięki filozofii odnaleźć w sobie siłę, spokój i odporność psychiczną”.

   Na samym początku musisz wiedzieć, że hart ducha czy też odporność psychiczną można w sobie wypracować. Wyobraź sobie życie człowieka, który od niemowlaka do wczesnej dorosłości nie musi mierzyć się z jakimikolwiek trudnościami. Cały czas jest pod ochronnym parasolem matki i ojca. Nadopiekuńczy rodzice nadzorują jego zabawy, aby zapobiec wszelkim nieszczęśliwym wypadkom. Rozwiązują wszystkie problemy, zamiast wymagać tego od dziecka. Dzieciak bierze udział w zawodach, w których nie ma zwycięzców i przegranych, bo zwycięzcami ogłasza się wszystkich. Kiedy młody ubiega się o przyjęcie do jakiejś szkoły czy grupy, to list motywacyjny piszą za niego rodzice. Im trudniejsze zadanie domowe, tym rodzice ciężej harują aby młody dostał piątkę, szóstkę czy uśmiechnięte słoneczko. To bez wątpienia przyjemne dzieciństwo niestety nie pozwala dziecku nauczyć się reagować na komplikacje życiowe. Dzieciak nigdy nie nauczył się jak rozwiązywać pojawiające się problemy. Być może zacznie mu to ciążyć dopiero po wyprowadzce z domu rodzinnego. Na jakiekolwiek trudności reagować będzie mieszanką agresji i rozpaczy. Za każdym razem przeżywać będzie traumę, a znajomi – za jego plecami – nazywać go będą kruchym psychicznie. Możemy wyobrażać sobie jak na takie zachowanie zareagowaliby jego dziadkowie. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że w czasie wojny życie naszych dziadków było trudne i skomplikowane, a mimo tego wyszli z tej ciężkiej próby, stali się silniejsi i odczuwali potem ogromną wdzięczność za to co mają. Jednocześnie ich prawnuk żyjący w czasach dobrobytu i pokoju jest nieszczęśliwy i słaby psychicznie. Gdyby hart ducha był przekazywany w genach, to prawdopodobnie dzieciak odziedziczyłby go po dziadkach. to prawdopodobnie dzieciak odziedziczyłby go po dziadkach. Hart ducha to nie cecha wrodzona, tylko umiejętność nabyta. Niektórzy nie mają okazji aby od małego się tego nauczyć. A niektórzy nabywają odporności psychicznej dopiero z wiekiem, czy to poprzez własne obserwacje, czy z pomocą psychologa, czy choćby czerpiąc inspirację z filozofii stoickiej. Ważne abyś wiedział, że możesz się tego nauczyć na dowolnym etapie życia. W nabyciu odporności psychicznej ma nam pomóc wspomniana wcześniej stoicka strategia prób.

  Musisz przestawić swój sposób myślenia o każdej komplikacji życiowej. Przez komplikacje życie nie staje się trudniejsze, tylko lepsze. Jest to próba Twojego charakteru, siły, odporności i zaradności. Ta próba właśnie daje Ci okazję do dokonania wielkich czynów. Żołnierz tylko wtedy zostaje dzielnym bohaterem, gdy wypełni niebezpieczną i trudną misję. Wielkim czynem jest dorobienie się miliona, pomimo tego, że było ciężko i zaczynało się w biedzie. Wielkim osiągnięciem jest wyremontowanie domu, pomimo tego, że wcześniej wszystko się w nim waliło. To dzięki komplikacjom uświadamiasz sobie jak wiele potrafisz i jak silny jesteś. Nie wiesz czy potrafisz dać sobie radę, gdy np. samochód popsuje Ci się 500 km od domu,  dopóki do tego faktycznie nie dojdzie. Nie wiesz czy odnajdziesz się w zagranicznym obcym mieście, gdy odwołają Ci nocleg w hotelu, dopóki los nie postawi Cię w takiej sytuacji. Osoba, która nigdy wcześniej nie doświadczyła komplikacji, nawet nie wie jakie drzemią w niej możliwości. Charakter może ukazać tylko próba charakteru. Twoją siłę możesz poznać tylko wtedy, gdy zostanie wystawiona na próbę. Komplikacje życiowe to nie cierpienie, tylko próby poprzedzające Twoje wszystkie osiągnięcia.  Prawda jest taka, że gdy człowiek nie mierzy się z żadnymi przeciwnościami, to instynktownie sam zaczyna ich szukać. Gdzieś podświadomie wie, że dzięki nim może pokazać ile już potrafi i ma szansę dalej się rozwijać. Komplikacje życiowe są dla niego treningiem osobowości. Dobrym zatem posunięciem jest celowe stawianie się w sytuacji, w której łatwo o niespodziewane trudności.  Można to nazwać stoickimi przygodami.

  Jeśli postanowisz spędzić spokojny weekend w domu, to komplikacje życiowe są mało prawdopodobne. Ale jeśli postanowisz wybrać się na wędrówkę, nieznanym dzikim szlakiem, to prawdopodobnie doświadczysz wielu ciekawych komplikacji. Różne rzeczy mogą Cię wtedy zaskoczyć.  Mierząc się z nimi, ćwiczysz pomysłowość oraz zachowywanie zimnej krwi. Wszyscy mamy różne doświadczenia życiowe, dlatego wyzwaniami będą różne sytuacje. Dla kogoś, kto ma wszystko podane na tacy, stoicką przygodą będzie zamieszkanie samemu choćby przez tydzień. Stoicką przygodą może być podróż do innego kraju, nauka czegoś nowego, np. języka, gry na instrumencie, łowienia ryb czy czegokolwiek innego. Michael Jordan gdy w koszykówce osiągnął już wszystko, to w ramach przygody zaczął grać w baseball.  Stoickie przygody mogą być przeróżne. Ważne, abyś w ich trakcie napotykał niespodziewane trudności.  Ich pokonywanie będzie treningiem, który zaowocuje wzrostem Twojej pewności siebie. Podczas stoickich przygód przygotowujesz się do stoickich prób, czyli różnych nieznanych komplikacji, z którymi każdy z nas mierzy się w życiu. A teraz wyobraź sobie małżeństwo, które jedzie samochodem na lotnisko. Jest upalny dzień, a w aucie przestaje działać klimatyzacja.  Mężowi to nie przeszkadza, jest budowlańcem i często pracuje na słońcu. Ale żona, która codziennie pracuje w klimatyzowanym biurze od razu zalewa się potem. Z jej perspektywy, awaria klimatyzacji w samochodzie to nieprzewidziana zmiana na gorsze.  Później para zajmuje miejsca w klimatyzowanym samolocie.  Żona od razu czuje się lepiej, a tymczasem mąż blednie na twarzy, bo boi się latać. Tym razem to z jego perspektywy nastąpiła zmiana na gorsze. Dzieje się tak, ponieważ małżonkowie mają inne strefy komfortu. 

    Drugim narzędziem, które pozwoli Ci przygotować się do stoickich prób jest celowe poszerzanie swojej strefy komfortu, czyli trening odporności. Wszyscy mamy różne rozmiary i rodzaje stref komfortu. Jest to głównie wynik naszych doświadczeń. Różnych rzeczy nauczyliśmy się w trakcie życia. Jeśli natomiast wystawiasz się na nowe sytuacje, w których odczuwasz dyskomfort fizyczny czy psychiczny, to możesz się do nich przyzwyczaić, poszerzając tym samym swoją strefę komfortu. Dla niektórych może to oczywiście brzmieć jak masochizm, ale inni instynktownie to rozumieją.Nigdy nie przyzwyczaisz się do latania, jeśli raz na jakiś czas nie polecisz gdzieś. Jeśli nie opuszczasz klimatyzowanego biura, to ani trochę nie przyzwyczaisz się do zmiennych warunków, które panują poza nim. Nie przestaniesz się bać publicznego przemawiania, jeśli nie zaczniesz publicznie zabierać głosu. Wiele rzeczy robisz dzisiaj bez wahania, ale wcześniej musiałeś się do nich przyzwyczaić i poszerzyć swoją strefę komfortu. Jazda samochodem, skakanie do wody, śpiewanie, przykładów może być mnóstwo.

   Trening odporności to trochę inne narzędzie niż stoickie przygody. W przygodach chodzi o to, aby doświadczać nieprzewidzianych komplikacji. Chcemy dać się zaskoczyć różnym wydarzeniom, by w efekcie nabyć pewności siebie i umiejętności wychodzenia z opresji. Natomiast w treningu odporności celowo sprawiamy by nasza sytuacja się pogorszyła, by w efekcie poszerzać naszą strefę komfortu.  Trening odporności nie zawiera elementu zaskoczenia.  Wcześniej jednak musisz przestawić wajchę swojego myślenia. Te wszystkie trudności i komplikacje życiowe, przez które tracimy cierpliwość są w gruncie rzeczy nam potrzebne, aby się rozwijać. Pamiętaj, że odporności psychicznej nie dziedziczysz w genach, tylko nabywasz ją w trakcie życia. Filozofia stoicka może być jednym z narzędzi, które pomoże Ci ją wypracować.

Komentarze

https://minds.pl/assets/images/user-avatar-s.jpg

0 comment

Nikt jeszcze nie napisał komentarza!