views
Nie powód jest ważny
Pojawienie się nowej miłości, dojrzenie w partnerze cech, których nie chce się tolerować do końca życia, czasem niedojrzałość lub zwyczajny ludzki strach przed zobowiązaniami. Powodów zerwania zaręczyn może być wiele. Niezależnie od ich źródła, próba przejścia nad tą sytuacją do porządku dziennego jest niezwykle trudna.
Każde zerwanie przysparza zwykle wiele przykrości i unieszczęśliwia porzucaną osobę. Zerwanie zaręczyn niesie ze sobą dodatkowe komplikacje, które odrzuconą osobę narażają na jeszcze większe nieprzyjemności, uczucie wstydu i upokorzenia, a często także na straty finansowe. Zawiadamianie gości, czasem odsyłanie prezentów, tłumaczenie się przed rodziną to niezwykle trudne zadania.
Sztuka zrywania
Niezależnie od sposobu, jaki się wybierze, by zakończyć narzeczeństwo i tak będzie to bardzo bolesne doświadczenie. Z reguły dla obu stron. Nie istnieją żadne pisane reguły, które pozwolą przejść przez to gładko i bez żadnych zadraśnięć. Można jednak nieco zniwelować cierpienie i uczynić go bardziej znośnym, postępując w sposób taktowny i z szacunkiem, znosząc ze spokojem ewentualne porywcze zachowania, obelgi.
Osoba kończąca związek powinna wykazać się wobec takiego zachowania zrozumieniem, a wobec porzuconego partnera cierpliwością. Trudno, by nie chwytała się ona różnych metod, by ukoić swój ból i rozżalenie. Warto wykazać się empatią i dobrym wychowaniem, mając na uwadze uczucia, które przecież między partnerami dawniej kwitły.
Z klasą
Trudno mówić o klasie w przypadku osoby, która unieszczęśliwia do tej pory kochaną osobę i porzuca ją niemal przed ołtarzem. Można jednak zachować się na tyle taktownie, by nie wywołać poczucia niższości. Uczciwość jest niezwykle ważna, jednak taktowniej będzie nie wspominać o pojawieniu się „trzeciej osoby”, która mogła stać się powodem rozstania.
Zamiast tego lepiej unikać przez jakiś czas spotkań, które dla obu stron będę bardzo bolesne. Najlepiej przeczekać ten trudny okres i dać drugiej osobie czas na uporanie się z uczuciami. Zrywając zaręczyny należy wziąć na siebie odpowiedzialność i zmierzyć się z ciężarem przeprowadzenia rozmowy twarzą w twarz. Wykorzystywanie telefonów i komunikatorów internetowych przy tak drażliwych sprawach jest niedopuszczalne i wręcz nieludzkie. Zawsze należy pamiętać o tym, by ponosić konsekwencje swoich czynów.
Nie milczenie, lecz powściągliwość jest złotem
Rodzina i przyjaciele również zasługują na informację o zerwaniu zaręczyn. By nie wzmagać cierpienia, należy zachować powściągliwość i nie wdawać się w szczegółowe wyjaśnienia. By nie powodować u bliskich chorej ciekawości, która będzie ich zmuszała do wymyślania własnych powodów oraz dopytywania o ich zgodność z realiami, lepiej posłużyć się np. sformułowaniem „niezgodność charakterów”. Niektórym, przynajmniej na pewien czas, takie tłumaczenie powinno wystarczyć.
Oddać pierścionek czy nie?
W Polsce żadne prawa nie regulują spraw związanych z zerwaniem zaręczyn. Kobieta zwyczajowo powinna oddać mężczyźnie pierścionek zaręczynowy. Kiedy w jej ręce trafia pierścionek przekazywany z pokolenia na pokolenie, powinna zwrócić go natychmiast. Nieco inaczej na te sprawy zapatrują się Amerykanie, traktując pierścionek jako podarunek i często dochodząc swoich praw w sądzie.
Komentarze
0 comment