Psychotest: Jak radzisz sobie ze złością?
Psychotest: Jak radzisz sobie ze złością?
Są kobiety, które ukrywają emocje. Żyją w ciągłym napięciu. Inne wybuchają przy byle okazji. Ranią bliskich, tracą przyjaciół. Opanowanie złości to prawdziwa sztuka. Czy można się tego nauczyć? Oczywiście! Sprawdź, czy potrafisz mądrze wyrażać swoje niezadowolenie i co zrobić, aby uczucia tobą nie rządziły.

1. Mąż od pół roku obiecuje, że zrobi nowy regał do piwnicy. Kupił deski, pożyczył od szwagra wiertarkę, ale wciąż nie zabrał się do pracy.

1.	Mąż od pół roku obiecuje, że zrobi nowy regał do piwnicy. Kupił deski, pożyczył od szwagra wiertarkę, ale wciąż nie zabrał się do pracy.

2. Synek bawi się jedzeniem, nie reaguje na twoje uwagi, aż w końcu rozlewa zupę na stół.

3. Dowiadujesz się, że koleżanka siedząca z tobą biurko w biurko i mająca identyczne obowiązki zarabia sporo więcej niż ty.

4. Umawiasz się z koleżanką na kawę. Jak zwykle spóźnia się 30 minut.

5. Elegancko ubrana idziesz do znajomych na imieniny.

6. Planowałaś spokojny weekend w domu. Nagle w piątek o 12.00 mąż informuje cię SMS-em, ze teściowa wpadnie do was na kilka dni.

7. Stoisz w kolejce na poczcie od 40 minut. Gdy wreszcie dochodzisz do okienka, urzędniczka wystawia kartkę „Przerwa” i znika na pół godziny.

Psychotest: Jak radzisz sobie ze złością?

  1. You got: Ukrywasz swoje emocje, dopóki tylko możesz.

    Często też bierzesz na siebie winę za źle zachowanie innych. Obawiasz się, że ludzie nie będą cię lubili, jeśli pokażesz, że jesteś czasami zła. wściekła albo rozczarowana. Nie zdarza ci się powiedzieć w nerwach zbyt wiele albo podjąć emocjonalnej decyzji, której byś potem żałowała. Pamiętaj jednak, że tłumiąc emocje, narażasz się na życie w ciągłym napięciu, a w efekcie na przedwczesną śmierć z powodu raka lub chorób serca. CO MOŻESZ ZROBIĆ: Naucz się rozpoznawać, że jesteś zła. Ciało wysyła czytelne sygnały: płytszy oddech, ból brzucha, napięcie mięśni karku. Gdy już zauważysz, że dopada cię wściekłość, spróbuj wypowiedzieć to głośno, na początku choćby do lustra. Powiedz: „Mój mąż znowu nie dotrzymał słowa, jestem bardzo zła". To przynosi ulgę, naprawdę. Potem spróbuj mówić o swojej złości wprost, do osób, które ją wywołują. Przestań myśleć, że złość to coś złego, że nie przystoi ona kobiecie. Jeśli nie potrafisz okazać negatywnych emocji, pomyśl o wizycie u psychoterapeuty. Często wystarcza jedna konsultacja, by znaleźć przyczynę swych obaw.

  2. You got: Nie należysz do osób, które tłumią emocje.

    Nie grozi ci, byś przez swoją uprzejmość dostała wrzodów żołądka. Wybuchasz dość regularnie, w pracy i w domu. Nie wystarczy jednak powiedzieć potem: .Przepraszam, zagalopowałam się". Niektórych słów nie da się cofnąć. W ten sposób możesz stracić najbliższe ci osoby. W dodatku ataki złości, z płaczem i waleniem pięściami, czasem prowadzą do nerwicy i miażdżycy! CO MOŻESZ ZROBIĆ: Zamiast znów wybuchać, słuchając teściowej lub szefa, zastanów się spokojnie, co czujesz i dlaczego akurat te Stówa lub ta osoba tak cię irytują. Pomyśl o ćwiczeniach relaksujących, np. jodze lub tai-chi. Staraj się głęboko i powoli oddychać, gdy nadchodzi złość. Jeśli wiesz, że zaraz zacznie się przykra wymiana zdań, powiedz szybko: „Jestem naprawdę wściekła, ponieważ... ", tym sposobem zaczniesz kontrolować własną złość I nauczysz się mówienia o niej bez atakowania drugiej osoby. Jeśli to nie zadziała, porozmawiaj z lekarzem. Może przyda ci się spotkanie z psychoterapeutą lub psychiatrą? Profesjonalista skutecznie nauczy cię panowania nad emocjami bez tłumienia ich.

  3. You got: Naprawdę świetnie radzisz sobie ze swoją złością.

    Potrafisz ją opanować, ale kiedy trzeba, nie tłumisz emocji. Gdy coś idzie nie po twojej myśli, liczysz do dziesięciu, zatrzymujesz się na moment i dajesz sobie czas na przeanalizowanie nowej sytuacji. Albo po prostu mówisz, co cię złości. Twoje zachowanie jest bardzo zdrowe, rozładowujesz emocje na bieżąco. Wierzysz też, że szczera rozmowa o tym, co jest nie tak, może wzmacniać związki międzyludzkie, zamiast je niszczyć. CO MOŻESZ ZROBIĆ: Postępuj tak dalej. I pamiętaj, że nie zawsze metoda „Pomyślę o tym jutro" działa najlepiej. Osoby impulsywne mogą uznać twój brak reakcji za obelgę. Podobnie jak te, które za wszelką cenę unikają konfrontacji. Nie pozwól narzucić sobie reguł, które ci nie odpowiadają, ale pamiętaj też o tym, że inni ludzie mają często inne sposoby reagowania na stres. Spróbuj się do nich czasami dopasować. No i pamiętaj, że licząc do dziesięciu, możesz stracić jakąś wielką szansę. Ktoś inny odpowie szefowi szybciej niż ty, bo po prostu nie będzie rozważał wszystkich „za" i „przeciw". Niekiedy warto zareagować emocjonalnie!

Komentarze

https://minds.pl/assets/images/user-avatar-s.jpg

0 comment

Nikt jeszcze nie napisał komentarza!