views
Starsza pani, z którą jedziesz do Krakowa w jednym przedziale, strasznie się rozgadała, a ty wcale nie masz ochoty na rozmowę.
-
Nie chcesz jej urazić, więc rozmawiasz z nią o wnukach, chorobach i dawnych, dobrych czasach.
-
Chowasz się za gazetą i udajesz, że nie słyszysz jej pytań.
-
Nie wiesz, jak jej przerwać. Słuchasz grzecznie, choć minę masz ponurą.
-
Potakujesz, uśmiechasz się i... myślisz o czymś innym.
-
Po zamienieniu kilku zdań przepraszasz, że musisz skończyć, bo masz szalenie interesujący artykuł do przeczytania. Wyciągasz „Wróżkę” i do końca podróży nie odrywasz się już od lektury.
Siostra dzwoni, że wpadnie do ciebie za kilka godzin ze swoją koleżanką ze studiów. Słyszałaś już wcześniej, że zrobiła karierę i ma piękny dom. Rozglądasz się po swoim mieszkaniu: meble są stare, a ścianom przydałoby się malowanie.
-
Idziesz do kuchni. Kilka godzin to dość czasu, żeby przyrządzić twoje gołąbki, których nie powstydziłby się szef najlepszej restauracji.
-
Chowasz kolorowe magazyny, a na widocznym miejscu kładziesz otwartą ambitną książkę. Tak jaky wejście gości przerwało ci lekturę.
-
Wyjmujesz najlepszy obrus i elegancką zastawę. Chcesz pokazać, że potrafisz z klasą i bez kompleksów przyjąć każdego gościa
-
Zostawiasz naczynia w zlewie i rozrzucone gazety na kanapie. Koleżanka siostry zobaczy, że jej wizyta nie robi na tobie wrażenia.
-
Kłamiesz, że masz od dawna umówioną wizytę u lekarza.
Podczas rozmowy kwalifikacyjnej przyszły szef pyta, czy potrafisz pracować w programie komputerowym, którego nazwa nic ci nie mówi.
-
Bez wahania mówisz, że świetnie sobie z nim radzisz.
-
Mówisz, że nie pracowałaś w tym programie, ale jesteś w stanie szybko się go nauczyć.
-
Przepraszasz, że go nie znasz i zapewniasz, że nie masz problemów z opanowywaniem nowych programów.
-
Kulisz się na krześle, bo czujesz, że praca przechodzi ci kolo nosa.Uśmiechasz się promiennie: „Jestem pewna, że pan potrafi mi wszystko tak wytłumaczyć, że od razu opanuję każdy program”.
-
Uśmiechasz się promiennie: „Jestem pewna, że pan potrafi mi wszystko tak wytłumaczyć, że od razu opanuję każdy program”.
Twój ulubiony szary sweterek jest już rozciągnięty i zmechacony.
-
Wyrzucasz go, bo nie chcesz, żeby ktoś zobaczył, że trzymasz taką szmatę.
-
Zakładasz go tylko wtedy, gdy jesteś sama w domu.
-
Chowasz go na dnie szafy, bo nie masz serca wyrzucić.
-
Nie obchodzi cię, co pomyślą inni. Zakładasz go zawsze, gdy masz na to ochotę.
-
Odkładasz go do rzeczy, które oddasz do Caritasu.
Koleżanka wypomina ci, że zapomniałaś o jej imieninach. Nawet nie zadzwoniłaś z życzeniami.
-
Tłumaczysz się, że miałaś problemy w pracy, więc zapomniałaś. Zapraszasz ją na kawę i ciastko.
-
Mówisz, że byłaś ostatnio tak zawalona pracą, że nie miałaś czasu myśleć o niczym innym.
-
Czujesz się winna i jak najszybciej zmieniasz temat.
-
Błagasz o wybaczenie. Kupujesz drogi prezent, choć cię na to nie stać.
-
Kłamiesz, że wystałaś jej SMS i nie rozumiesz, dlaczego do niej nie doszedł.
W rocznicę ślubu idziecie we dwoje na obiad do restauracji. Masz ochotę usiąść przy stoliku obok akwarium, ale kelnerka twierdzi, że to stót dla sześciu osób, choć sala jest pusta
-
Jest ci głupio, że kelnerka zwróciła ci uwagę i dziękujesz za wskazanie stolika.
-
Patrzysz jej w oczy i pytasz przymilnym głosem: „Czy jednak mogłaby być pani tak mila i pozwolić nam usiąść tutaj?”.
-
Prosisz, żeby przyszedł kierownik
-
Uśmiechasz się do niej i mówisz żartobliwym tonem: „Wie pani, dzisiaj jest nasza rocznica ślubu, więc chciałabym zjeść obiad w romantycznym towarzystwie męża i ryb w akwarium”. Obiecujesz, że jeśli pojawi się tłum gości, przesiądziesz się.
-
Zgadzasz się na jej propozycję, bo nie chcesz zaczynać obiadu od spięcia z kelnerką.
Robisz wielki remont kuchni, wymieniasz szafki. Wybierając nowe, zwracasz uwagę na to, żeby:
Psychotest: Sprawdź jakie robisz pierwsze wrażenie na nowo poznanych ludziach
-
You got: Miła dziewczyna
Robisz wrażenie kobiety milej, spokojnej i beżpoblemowej. To dobrze, ale... Ciemną stroną takiego wizerunku jest to, że łatwo cię zaszufladkować jako kogoś mato interesującego. A przecież to nieprawda! Masz ciekawe pomysły, interesujące spostrzeżenia i poczucie humoru. Dlaczego ukrywasz je pod maską milej dziewczyny? Porozmawiaj z przyjaciółką lub kimś, komu ufasz, dlaczego tak zależy ci na tym, żeby wszyscy cię lubili. Może wyrastałaś w domu, w którym słyszałaś, że dziewczynki mają być mile i grzeczne. A może jesteś zbyt krytyczna wobec siebie? PORADA: Weź zeszyt z pomarańczową lub czerwoną okładką (te kolory dodają energii i nastrajają optymistycznie). Na okładce napisz grubym flamastrem: „Moje mocne strony”. Już spojrzenie na nią uruchomi w twojej głowie pozytywne emocje. Na górze każdej kartki napisz: „Moje zalety, umiejętności i atuty”. Wypisz dziesięć swoich zalet: co ci się w tobie podoba (np. dobra figura, poczucie humoru), z czego jesteś dumna (np. robisz genialną szarlotkę, znasz się na literaturze), co umiesz zrobić (np. urządzasz świetne przyjęcia). Codziennie dopisuj kolejne - i tak przez dwa tygodnie. Potem możesz robić to co drugi dzień. Staniesz się bardziej pewna i zdecydowana, a inni zaczną widzieć w tobie nie tylko milą dziewczynę, ale też interesującą, atrakcyjna kobietę.
-
You got: Ostra babka
Nie dasz sobie w kaszę dmuchać. Jak coś ci nie pasuje, mówisz to od razu. Lubisz wydawać opinie i trzymać się swoich racji. Zwykle robisz to tonem nieznoszącym sprzeciwu. Cóż, nikt nie odmawia ci inteligencji i kompetencji. Sęk w tym, że nawet jeśli po bliższym poznaniu okazujesz się osobą życzliwą i szczerą, to często nie masz już okazji tego pokazać. Bo wiele osób woli zmykać, niż się do ciebie zbliżyć. To nie pomaga ci ani w pracy, ani w towarzystwie. PORADA: Wykorzystaj swoją inteligencję do tego, by nauczyć się zjednywać sobie ludzi. Naucz się słuchać innych, nawet jeśli musiałabyś się do tego zmusić, bo wywody nowej koleżanki cię nudzą. Powstrzymaj się od ziewania. Wtrącaj: „Naprawdę tak myślisz?”, „Co sądzisz o..I pamiętaj, że szczery uśmiech połączony z patrzeniem rozmówcy w oczy to najprostszy sposób na zyskanie sympatii. Podczas wizyty u rodziny męża nie jest ci do śmiechu? Przypomnij sobie coś, co naprawdę cię ucieszyło. Rozpogodzisz się i zrobisz lepsze wrażenie na nowo poznanych kuzynach.
-
You got: Trudny orzech do zgryzienia
Czy to możliwe, żeby ktoś tak nieśmiały i skromny jak ty robił wrażenie kobiety niedostępnej, zarozumiałej i oceniającej? Hmm. Ktoś, kto widzi cię po raz pierwszy, nie czyta w twoich myślach i nie wie, że wstydzisz się odezwać. A twoja poważna mina to oznaka nieśmiałości, a nie poczucia wyższości. Żeby zamaskować zakłopotanie, nierzadko przybierasz poważną minę i zamkniętą postawę ciała. Inni mogą to odbierać jako potencjalne zagrożenie. PORADA: Dobrą strategią jest przyznanie się do nieśmiałości. Najpierw tylko wyobraź sobie, że podczas rozmowy w nowej pracy lub na przyjęciu uśmiechasz się i mówisz żartobliwym tonem: „Milczę, bo jestem nieśmiała, a nie dlatego, że jestem zarozumiałym babskiem”. To wyjaśni ludziom, dlaczego nie dajesz się wciągnąć w biurowe pogaduszki i unikasz spotkań po pracy. Nie pomyślą, że zadzierasz nosa, i będą cię traktować delikatniej. Wtedy poczujesz się pewniej i łatwiej przyjdzie ci żartowanie czy patrzenie rozmówcy w oczy. Poćwicz też uśmiechanie się do nieznajomych: sprzedawczyni w kiosku, pani z psem, małych dzieci. Zrobisz wrażenie osoby dającej się lubić.
-
You got: Urocza aktorka
Wiesz, co robić, żeby podobać się innym – podkreślać podobieństwa (np. taką samą postawą ciała jak rozmówca), uśmiechać się, pochlebiać. Potrafisz być równą kumpelą, tajemniczą femme fatale, kompetentną pracownicą i małą dziewczynką. Ba, bez trudu przechodzisz z jednej roli w drugą! Umiesz także świetnie udawać zainteresowanie – nawet gdy jesteś znudzona – i sympatię, gdy czujesz niechęć. Inni zwykle dobrze czują się w twoim towarzystwie, ale… Unikasz mówienia, co naprawdę uważasz i czujesz. Nie skupiasz się na rozmowie, bo myślisz, co powiedzieć i zrobić, by dopasować się do rozmówcy. Z czasem ludzie zaczynają podejrzewać, że tylko udajesz sympatię. A wszystko, co mówisz i robisz, ma ci przynieść korzyści. W końcu sama tracisz rozeznanie, co naprawdę czujesz. PORADA: Zbliż się do swoich uczuć. Zapisz się na gimnastykę, w której ważna jest praca nad równowagą i zharmonizowaniem energii. Idealna jest tutaj joga, tai-chi lub inne rodzaje chińskich ćwiczeń, np. qigong. Już po kilku sesjach bardziej poczujesz swoje ciało, myśli i emocje, a to krok do większej akceptacji i pewności siebie. Sięgnij też po książkę Erica Berna „W co grają ludzie. Psychologia stosunków międzyludzkich” (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2007). Przyjrzyj się, w jakie gry grasz z innymi ludźmi i w jakie role wcielasz się najchętniej.
-
You got: Kobieta bez kompleksów
Możesz sobie pogratulować’. Polki są jednymi z najbardziej zakompleksionych kobiet świata. Na szczęście ty należysz do wyjątków. Masz zdrowe podejście do siebie i nie udajesz lepszej, niż jesteś. Masz bliskie grono przyjaciół i nie zależy ci, żeby każdy, kto na ciebie spojrzy, uwielbia! cię i podziwiał. Nie starasz się zawsze i wszędzie wywrzeć dobrego wrażenia. Nie musisz. Bo i tak je robisz. Życzliwością, pewnością siebie i pozbawionym złośliwości poczuciem humoru. Twój dystans do siebie i otwartość sprawiają, że ludzie czują się z tobą bezpiecznie. PORADA: Wprawdzie jest za późno, by wywrzeć dobre pierwsze wrażenie na bliskich, ale częściej staraj się być wobec nich tak samo wyrozumiała i życzliwa jak wobec obcych. Pamiętaj o podziękowaniu za drobną pomoc czy zrobienie herbaty, skomplementuj męża w nowej koszuli. Atmosfera w domu na tym na pewno zyska.
Komentarze
0 comment