Coraz więcej wiemy o tym, jak informacje i wspomnienia są zapisywane w mózgu. Dzięki temu skuteczniej możemy wpływać na ich przechowywanie i wywoływanie z pamięci

Owa lata temu naukowcy z nowojorskiego Yeshiva University po raz pierwszy w historii zarejestrowali moment, w którym w mózgu tworzy się wspomnienie. Jeszcze nie ludzkie, bo eksperyment przeprowadzony był na mózgu mysim. Za pomocą specjalnej aparatury neurolodzy obserwowali, jak w mysich neuronach przebiega impuls nerwowy i jak w odpowiedzi na niego powstają cząsteczki, w których zapisane jest każde wspomnienie i informacja. To było niezwykle skomplikowane badanie i daleko jeszcze do konkretnych rozwiązań gwarantujących lepsze zapamiętywanie i szybsze przywoływanie zarejestrowanych informacji. Jednak naukowcy są coraz bliżej rozpracowania tajników pamięci, a niektóre z najnowszych badań rzucają zupełnie nowe światło na to, jak mózg zapisuje ważne informacje i dlaczego tak często znikają one z naszych szarych komórek wbrew naszej woli, czy to poprzez zwykłe zapominanie, czy to wskutek poważniejszej choroby, np. demencji.

KUŹNIA NOWYCH WSPOMNIEŃ

Żeby zrozumieć mechanizm działania pamięci, trzeba przede wszystkim odnaleźć miejsca w mózgu kluczowe dla zapisywania wspomnień. Dziś wiadomo już, że takim miejscem jest hipokamp, nieduża struktura umieszczona w płacie skroniowym kresomózgowia. Hipokamp odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu pamięci długotrwałej, a jego uszkodzenie zarówno u ludzi, jak i u zwierząt skutkuje znacznym upośledzeniem uczenia się i zapamiętywania. Dla tworzenia się nowych wspomnień i utrwalania informacji szczególne znaczenie ma część hipokampu zwana zakrętem zębatym. Neurolodzy od dawna obserwują, że w tym niewielkim fragmencie rodzi się najwięcej nowych neuronów w mózgu dorosłego człowieka. I to właśnie te nowe neurony służą do zapisywania informacji, które nieustannie człowiek gromadzi - dowiódł w 2013 roku prof. Susumu Tonegawa z Massachusetts Institute of Technology. Dokonał on rzeczy niezwykłej - wykreował nowe wspomnienia u myszy, manipulując neuronami znajdującymi się właśnie w zakręcie zębatym hipokampu. Ta plastyczność i podatność na bodźce neuronów produkowanych w zakręcie zębatym upewniła naukowców, że to one są swoistymi matrycami, na których rejestrowane są informacje dopływające ze świata zewnętrznego. Kiedy informacje zostaną zapisane w neuronach, hipokamp musi „zadecydować”, czy przechować je tylko przez chwilę w pamięci krótkotrwałej, czy zachować na dłużej, nawet na całe życie, w pamięci długotrwałej.

Nowe informacje - np. usłyszane właśnie nazwisko - rejestrowane są i przetwarzane w przedniej, zaawansowanej części mózgu zwanej korą przed-czołową. Potem wędrują właśnie do hipokampu, skąd albo są usuwane (w czasie od kilkunastu sekund do kilku minut po dotarciu informacji do mózgu), albo kodowane w nowych neuronach pamięci w zakręcie zębatym.

Następnie neurony te przemieszczają się w różne miejsca w mózgu.

Jak dowiedli naukowcy z McGill University w Montrealu, wspomnienie długotrwałe - np. wakacyjny spacer nad morzem - może być zakodowane jednocześnie w wielu częściach mózgu: w rejonie odpowiedzialnym za wrażenia wzrokowe, w rejonie, który zawiaduje rejestrowaniem zapachu, oraz w ciele migdałowatym, które zapisuje emocje. Hipokamp koordynuje te wszystkie wrażenia i składa je w całość, kiedy przywołujemy wspomnienie z mózgu - twierdzą uczeni z McGill University.

TRENING CZYNI MISTRZA

Co więc sprawia, że jedne wspomnienia zostają w nas na całe życie, a inne - jak się wydaje - ulatują z pamięci? Tutaj do akcji wkracza człowiek, bo to my, właściciele wspomnień, jesteśmy odpowiedzialni za to, jak długo się one utrzymają. - Mózg działa jak mięsień. Im bardziej go eksploatujemy, tym jest większy i bardziej złożony - przekonuje dr John Medina, badacz zdolności poznawczych mózgu z Seattle Pacific University. Trening mózgu ważny jest zwłaszcza dla pamięci krótkoterminowej. Dr Medina przekonuje, że dla trwałego zapisania się śladu w pamięci najważniejsze są warunki początkowe, czyli moment, kiedy mózg rejestruje zapamiętywaną informację. Wtedy tworzą się nowe połączenia między neuronami, które pomagają w późniejszym jej wywoływaniu.

To, jak szybko mózg przywoła wspomnienia zapisane w różnych miejscach i połączy je w całość, zależy nie tylko od liczby neuronów, lecz także od połączeń pomiędzy nimi. A te są tym silniejsze i trwalsze, im częściej przebiegają nimi impulsy nerwowe. Dlatego, zdaniem dr. Mediny, dla zatrzymania informacji w mózgu bardzo ważne jest pracowite jej kodowanie, czyli wielokrotne powtarzanie. Wtedy mamy pewność, że na trwałe zapisze się w pamięci. To, jak mocno trenujemy mózg, jest wręcz widoczne w jego budowie. Na przykład im intensywniej uczymy się języka obcego, tym nasz mózg staje się większy - dowodzą uczeni z uniwersytetu w Lund w Szwecji pod kierownictwem dr. Johana Martenssona. Co więcej, naukowcy od dawna obserwują, że osoby, które nie pozostawiają swojego umysłu w spokoju i ciągle go ćwiczą, dłużej cieszą się świetną pamięcią i unikają chorób neurode-generacyjnych, jak na przykład choroba Alzheimera. Dowodzą tego ogłoszone w styczniu ubiegłego roku wyniki wielkiego amerykańskiego projektu ACTIVE (Advanced Cognitive Training for Independent and Vital Elderly) prowadzonego przez National Institutes of Health. Przed 10 laty, kiedy projekt wystartował, naukowcy zaprosili zdrowe osoby po 65. roku życia na 10 sesji treningu poprawiającego pamięć, następnie co jakiś czas sprawdzali, jak długo utrzymują się jego efekty. Okazało się, że w wielu przypadkach było to aż 10 lat! Wygląda więc na to, że nasza coraz większa wiedza o mózgu i pamięci nie zwalnia nas wcale od prostej, ale niezwykle skutecznej gimnastyki umysłu. Nie ma co liczyć na cudowne tabletki na pamięć, najlepszym lekarstwem dla mózgu jest bowiem jego regularny trening. 

Twoja Ocena



Facebook Conversations