views
A skoro Nobel nie nadchodzi sam, Trump postanowił mu pomóc — szukając poparcia tam, gdzie jeszcze nikt przy zdrowych zmysłach by go nie szukał: w polskim Sejmie.
Pokój według Trumpa: najpierw chaos, potem tweet
Trump od lat powtarza, że „zrobił więcej dla pokoju niż ktokolwiek wcześniej”. I rzeczywiście — nikt inny nie potrafił jednocześnie grozić Korei Północnej „ogniem i furią”, a kilka miesięcy później ogłosić to wielkim sukcesem dyplomatycznym, bo zrobił sobie zdjęcie z Kim Dzong Unem.
W trumpowskiej doktrynie pokojowej wystarczy:
-
zerwać umowy międzynarodowe,
-
obrazić sojuszników,
-
pochwalić autokratów,
-
a na koniec napisać, że wszystko było „tremendous”.
Pokój następuje automatycznie — przynajmniej na Truth Social.
Przeczytaj: Kasta polityczna Ziobry – czym jest i dlaczego powinna niepokoić
Sejm jako komitet nominacyjny Nobla
Skoro jednak Komitet Noblowski pozostaje głuchy na apele byłego prezydenta USA, Trump wpadł na pomysł tyleż oryginalny, co absurdalny: domagał się politycznego poparcia dla swojej kandydatury… od polskiego Sejmu.
Tak, od parlamentu państwa, które:
-
nie ma żadnego formalnego wpływu na decyzje Komitetu Noblowskiego,
-
ma własne, niemałe problemy polityczne,
-
i raczej nie jest światowym centrum przyznawania pokojowych laurów.
Ale w logice Trumpa ma to sens. Skoro Europa go nie docenia, to niech przynajmniej jakiś parlament wstanie i zaklaszcze. Najlepiej jednogłośnie. Najlepiej bez czytania uzasadnienia.
Można sobie wyobrazić konsternację posłów, którzy dowiadują się, że oto amerykański polityk oczekuje od nich moralnego wsparcia w walce o Nobla, jakby chodziło o uchwałę w sprawie patrona ronda, a nie jedną z najważniejszych nagród świata.
Przeczytaj: Bez dzieci, bez przyszłości: jak bezdzietni Polacy sprowadzili nas do epoki migracj
Komitet Noblowski w spisku, Sejm w roli statysty
Dlaczego Trump wciąż nie dostał Nobla? Odpowiedź jest oczywista: spisek elit. Komitet Noblowski jest zbyt europejski, zbyt liberalny i zdecydowanie za mało zachwycony złotymi windami.
Trump często powtarza, że Barack Obama dostał Nobla „za nic”. Tymczasem Trump chciałby dostać go za wszystko naraz: za to, co zrobił, za to, co planował, i za to, co – jego zdaniem – zrobiłby, gdyby mu pozwolono.
A jeśli nie wystarczy Norwegia, to zawsze można zebrać poparcie w Warszawie. Może potem jeszcze Budapeszt, Bratysława i jakiś parlament regionalny dla kompletu.
Nobel nowej generacji
Może więc czas na reformę:
Pokojowa Nagroda Nobla – edycja Trump
Przyznawana za:
-
niewywołanie kilku wojen, które prawie wywołano,
-
ogłaszanie „historycznych sukcesów”, zanim ktokolwiek zdąży je sprawdzić,
-
oraz przekonanie części świata, że polityka zagraniczna to odmiana talent show.
Statuetka w kształcie smartfona. Z wygrawerowanym tweetaem.
Pokój nie potrzebuje aplauzu z ław poselskich
Problem Trumpa z Noblem jest jednak banalny: pokój nie działa na zasadzie autopromocji. Nie da się go wykrzyczeć, przegłosować ani wymusić uchwałą obcego parlamentu. Trzeba, żeby po prostu… trwał.
A tego nie da się ani zatweetować, ani wyegzekwować od polskiego Sejmu.
Dlatego Komitet Noblowski milczy.
A Trump? Trump będzie domagał się dalej.
Bo jeśli czegoś nie dostał, to znaczy, że świat znów się myli.
Podsumowanie:
Czy Donald Trump rzeczywiście zasługuje na Nobla? Cóż, w świecie, w którym logika jest passé, wszystko jest możliwe. Ale póki co, jedyne, co możemy zrobić, to śmiać się i czekać na kolejny tweet wielkiego przywódcy. Może następnym razem zażąda Nobla z fizyki za swoje umiejętności w unikaniu odpowiedzialności?
Ten artykuł to oczywiście żartobliwa satyra, ale pokazuje, jak absurdalne mogą być niektóre roszczenia. Trump? Nobel? Chyba tylko w świecie, w którym rzeczywistość jest alternatywna. ;)
Przeczytaj także:
- Dwa lata rządów Donalda Tuska – między symbolami a realnymi fundamentami państwa.
- Jak nauczyć się szybko pisać bez patrzenia na klawiaturę?
- Kupuję używany samochód na raty. Z bankiem na zakupach używanego samochodu na raty
- Kiedy potrzebna policja na miejscu kolizji?
- Czy policja może przeprowadzić rutynową kontrolę trzeźwości?
Komentarze
0 comment