Jak żyć z maminsynkiem? Czy maminsynek może się zmienić? Po czym poznac że facet jest maminsynkiem?
Jak żyć z maminsynkiem? Czy maminsynek może się zmienić? Po czym poznac że facet jest maminsynkiem?
U boku mężczyzny powinna stać tylko jedna kobieta. Najpierw matka, potem partnerka. Często jednak zdarza się, że pępowina między matką a synem nie zostaje przerwana i w związku robi się o jedną osobę za dużo...

Początkowo jego dobry kontakt z matką bierzemy za dobrą monetę. Jest troskliwy, opiekuńczy, szanuje ją. Te cechy pewnie będzie przejawiał także w stosunku do nas. Niestety, z czasem jego przywiązanie do matki zaczyna przeszkadzać. W pewnym momencie dociera do nas, że to ona jest najważniejszą kobietą w jego życiu. Życie z maminsynkiem jest trudne. Łudzimy się, że w końcu dorośnie, odetnie pępowinę.Ale zła wiadomość jest taka, że z własnej inicjatywy tego nie zrobi. Prawdopodobieństwo, że tak się stanie, jest znacznie większe, jeśli mu w tym pomożemy. Jak się do tego zabrać?

My i ona
Postaraj się, aby twój partner zrozumiał, jak prawidłowo powinna wyglądać konfiguracja jego relacji. Nawet jeśli z matką łączą go bardzo bliskie więzy i częste kontakty, powinien ją postrzegać jako osobę „z zewnątrz”. Kiedy o czymś z nim rozmawiasz, często używaj zaimka „my” w odniesieniu do waszych spraw. Za pomocą języka budujesz wspólnotę. Przywyknie, że myśli o was w liczbie mnogiej. Jednocześnie możesz dodać: „my i twoja mama”, podkreślając, że wy to jedno, a mama pochodzi spoza kręgu. Twój mężczyzna powinien dość szybko do tego przywyknąć i, mimo że to tylko słowa, mogą one w bardzo korzystny sposób przełożyć się na rzeczywistość.

Dobierz argumenty
Kobiety, które mają męża maminsynka, na pewno znają z własnego doświadczenia następującą sytuację: mamy plany na wieczór, chcemy spędzić razem trochę czasu. Z radością oczekujemy na te chwile i nagle czar pryska – dzwoni jego matka z problemem. Oczywiście syn – z racji na to, że nigdy jej nie odmawia – pędzi do niej jak szalony, zostawiając nas na lodzie. A my zostajemy wściekłe, zawiedzione i zszokowane, że zdarzyło się to po raz kolejny. Jakby teściowa miała szósty zmysł i doskonale przeczuwała, kiedy chcemy spędzić trochę czasu sam na sam z naszym ukochanym.

Na partnera oczywiście też jesteśmy złe, bo znów nas dla niej zostawił i po raz kolejny to ona była ważniejsza. On kompletnie nie rozumie naszych pretensji – w końcu to jego matka. Zamiast jednak szykować awanturę, warto ostudzić trochę emocje, wziąć głębszy wdech i przemyśleć argumenty. Powiedz mu, co cię boli, ale zrób to rozważnie i spokojnie. Przede wszystkim wybierz na to dobry moment. Upewnij się, że możecie na dłuższą chwilę usiąść i porozmawiać. Niech on też poczuje powagę sytuacji. Przygotuj konkretne przykłady, rzeczowe argumenty. Mężczyźni lubią, kiedy rozmawia się z nimi jasno. Przypomnij sobie kilka sytuacji, w których rzucił wszystko, by w czymś pomóc swojej matce, by do niej jechać, itp. Zastanów się, w jaki sposób opisać swoje uczucia i uzasadnić swoją złość z tego powodu, by łatwiej mu było zrozumieć twoją pozycję. Jeśli podasz mu konkretne przykłady, niczego nie będzie mógł się wyprzeć. A jeśli będzie ich wystarczająco dużo, prawdopodobnie ostatecznie przyzna ci rację.

Zawrzyj z nim umowę
Wytłumacz swojemu partnerowi, że potrzebujecie więcej czasu dla siebie, na własne sprawy. Zawrzyjcie umowę: jeśli macie już jakieś plany, on nie może ich odwołać, nawet kiedy niespodziewanie zadzwoni jego matka. Niech ci obieca, że nie będzie na każde jej wezwanie. Dla równowagi ty mu obiecaj, że jeżeli on wcześniej się umówi na spotkanie z matką, nie będziesz oczekiwała, że spędzi ten czas z tobą. Starannie dobieraj słowa. Nie mów, na przykład, że teściowa ci przeszkadza, że masz jej dosyć. Przekonaj go, że wasze sprawy są równie ważne, i że musi umieć rozgraniczyć życie z tobą od momentów, w których potrzebuje go matka. Możesz jednocześnie podkreślić, że rozumiesz, że chce jej pomagać, że też czasem musi z nią spędzić czas, ale pokaż mu, że istnieje inny sposób godzenia tych dwóch rzeczy.

Przeczytaj również:

Komentarze

https://minds.pl/assets/images/user-avatar-s.jpg

0 comment

Nikt jeszcze nie napisał komentarza!