views
Żona doświadcza gwałtu ze strony męża nie tylko wtedy, gdy seks poprzedza awantura i przemoc fizyczna, w wyniku której kobieta traci możliwość obrony. Gwałtem jest także taka sytuacja, w której kobieta zgadza się na współżycie ze strachu przed konsekwencjami własnej odmowy.
Ciche przestępstwo
Bardzo ostrożne szacunki sugerują, że 14 proc. zamężnych kobiet doświadczyło/a gwałtu ze strony męża. Przestępstwo gwałtu w małżeństwie, poza ekstremalnymi sytuacjami przemocy, nie jest w praktyce zgłaszane przez kobiety nigdy. Poza wstydem i lękiem przed wtórną wiktymizacją ze strony służb pomocowych, powodem jest wciąż żywe przekonanie społeczne, że seks w małżeństwie jest obowiązkiem kobiety. Oznacza to, że partner ma prawo domagać się współżycia i wiele kobiet uważa to za normę. Polskie prawo mówi inaczej, gwałt w małżeństwie jest przestępstwem.
Wieluludzi, w tym także osoby reprezentujące służby pomocowe, uważa, że gwałt w małżeństwie jest „mniej niszczący” dla ofiary, niż gwałt dokonany przez obcego. Jest to nieprawda. Kobiety zgwałcone przez męża doświadczają cięższych i bardziej długotrwałych konsekwencji fizycznych i psychicznych, niż kobiety zgwałcone przez obcego mężczyznę. Ofiary gwałtu w małżeństwie są narażone na ryzyko wielokrotnych powtórek tego czynu. W badaniach, w których uczestniczyły ofiary gwałtu ze strony męża, większość podawała, że nadużycie zdarzyło się więcej niż jeden raz, 1/3 badanych była zgwałcona ponad 20 razy w trakcie trwania związku. Gwałtom w małżeństwie towarzyszą zwykle inne formy przemocy – psychiczna, ekonomiczna, fizyczna.
Przeczytaj: Czy to był gwałt?
Trudno jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego mężowie gwałcą swoje żony. Badania obalają powszechny mit, że robią to z powodu braku seksu w swoim związku, bowiem zgwałcone kobiety, podają, że w swoich związkach prowadzą stałe życie seksualne ze swoimi partnerami. Wywiady ze sprawcami pokazują, że sprawcom chodzi nie tyle o seks, co o utrzymanie władzy i kontroli nad relacją i swoją partnerką, a także o ekspresję złości. Stereotypy z rodzaju „kobiety lubią być zmuszane do seksu”, „kobieta mówi »nie«, kiedy myśli »tak«”, „obowiązkiem żony jest zadowolić seksualnie męża” powodują, że sprawcy czują się zwolnieni z odpowiedzialności za swoje zachowania. Kobiety akceptują te pseudoprawdy, uważając, że „widocznie wysłały złe sygnały”, winiąc siebie same za niechciany seks, myśląc, że są „złymi żonami”, jeśli nie sprawia im przyjemności seks z mężem wbrew ich woli.
Dlaczego ofiary milczą?
Szacuje się, że od 50. do 90. proc wszystkich gwałtów oraz ich prób pozostaje niezgłoszonych. Dane liczbowe jakimi dysponujemy (np. liczba zgłoszeń na policję) są całkowicie nierealistyczne, jeśli chodzi o skalę zjawiska. Gwałt nie jest zgłaszany ze względu na wstyd ofiar i poczucie winy, kształtowane przez społeczne stereotypy, lokujące odpowiedzialność za to nadużycie po stronie ofiary. Wiele kobiet nie jest w stanie ujawnić swojego doświadczenia nawet w najbliższym otoczeniu, ponieważ spotkają się z zarzutami, że „sprowokowały”. Ofiary gwałtu milczą, ponieważ doświadczają poczucia niskiej wartości „powinnam umieć się obronić”, strachu przed niechcianą ciążą, ostracyzmu ze strony znajomych. Kobiety mają powody, żeby obawiać, że jeśli ujawnią prawdę - doświadczą zemsty ze strony partnera, odrzucenia przez rodzinę, posądzenia o konfabulację („to taki miły człowiek, znamy go od dawna, nigdy by tego nie zrobił”). Kobiety borykają się latami z konsekwencjami psychologicznymi gwałtu, który na różne sposoby odbija się na w ich psychice. Czasem mają świadomość, że to, co się z nimi dzieje jest konsekwencją nadużycia, czasem nie. Do konsekwencji tych należą: depresja, stany lękowe, agresja. Rzutuje to na ich sposób postrzegania samych siebie - „jestem wariatką”, „nie kontroluję samej siebie”, „powinnam się leczyć”. Ujawnienie gwałtu wymaga dużej siły psychicznej, ofiary są często pozbawione tej siły nie tylko przez działanie otoczenia, ale negatywne myśli na swój temat, spostrzeganie siebie jako „gorszej”, „brudnej”, „bezwartościowej”. Dochodzenie swoich praw blokuje bardzo realny lęk przed skrzywdzeniem ze strony przedstawicieli prawa i służb pomocowych, którzy czasem wykazują trudny do uzasadnienia brak wiedzy na temat problemu, zrozumienia i elementarnego współczucia dla ofiar.
O konsekwencjach psychologicznych gwałtu
Pierwszą reakcją ofiary na gwałt jest szok i odrętwienie, które mogą trwać od kilku godzin do kilku tygodni. Kobieta jest przerażona, nie może uwierzyć w to, co się stało, odczuwa strach przed sprawcą. Zazwyczaj boi się zwierzyć komuś bliskiemu, gdyż obawia się reakcji ze strony otoczenia np. oskarżeń („to przez Ciebie”). Często sama obwinia się za zaistniałą sytuację („mogłam to przewidzieć, jak mogłam być taka naiwna, do niczego się nie nadaję", itp.). Doświadcza poczucia własnej bezradności, winy, lęku, odczuwa wstyd, głębokie upokorzenie. Paradoksalnie, niektóre kobiety w tym okresie są nienaturalnie spokojne lub wręcz beztroskie. Zaprzeczanie i minimalizowanie to mechanizmy obronne, które chronią naszą psychikę przed konsekwencjami bolesnych wydarzeń. Kolejną reakcją ofiary gwałtu jest faza dezorientacji, w trakcie której mogą pojawić się stany lękowe, depresja, narasta niepewność, następuje zachwianie dotychczasowego porządku życia. Pojawiają się pytania: jak żyć z takim doświadczeniem, czy można zaufać swojemu partnerowi? Ofiary izolują się, zamykają w sobie. Próbują zapomnieć, wymazać wspomnienia związane z gwałtem. Faza ta może trwać całymi miesiącami - charakteryzuje ją zwiększone ryzyko samobójstwa, nadużywanie alkoholu albo leków. Ostatnim etapem reakcji na gwałt jest stopniowy powrót do równowagi, który może trwać nawet latami. Powracają plany, marzenia o bliskości drugiego człowieka, pomimo nieufności do mężczyzn, która zazwyczaj pozostaje na stałe. Jak wskazują badania, partnerzy, którzy dopuszczają się gwałtów wobec swoich żon, robią to wielokrotnie w trakcie trwania związku. Oznacza to, że wiele kobiet żyje w sytuacji chronicznej traumy i proces odbudowywania ich sił może nigdy nie nastąpić.
Gdzie szukać pomocy?
Gwałt, podobnie zresztą jak i inne formy przemocy w rodzinie, jest przestępstwem. Ofiary przemocy ze strony bliskich potrzebują pomocy psychologicznej, medycznej, prawnej i często socjalnej. Istnieje wiele instytucji, które są powołane do tego, aby bronić praw ofiar, należą do nich policja, prokuratura, sąd oraz instytucje, które mogą udzielić pomocy psychologicznej i socjalnej, takie jak ośrodki pomocy społecznej, organizacje pozarządowe.
Komentarze
0 comment