views
Co kieruje dziewczynami, które są w stanie znosić liczne poniżenia, aby tylko być ze swym „ukochanym"?|
Poświęcam się dla miłości
Jeżeli Twój facet zaczyna Cię obrażać, poniżać, albo oskarżać o niestworzone rzeczy, należy mu się ostra awantura, a następnie rozstanie. Z takimi osobami nie ma sensu rozmawiać, ani dawać im szans, bowiem nie czują one potrzeby zmiany. Tacy mężczyźni są niebezpieczni dla swych najbliższych. Nie umieją tworzyć zdrowych relacji, tylko te oparte na dominacji i przemocy.
Ty, jako dobra dziewczyna, poświęcasz się, bo on jest taki nieszczęśliwy, miał trudne dzieciństwo, rodzice go nie kochają...
Czas zrozumieć, że takim poświęcaniem się dla miłości robisz krzywdę przede wszystkim sobie. Odbierasz samej sobie prawo do bycia niezależną, uważasz, że nie wolno Ci myśleć inaczej niż on. Jeśli mu się sprzeciwiasz, on szantażuje Cię na różne sposoby i manipuluje: „Nigdy mnie nie kochałaś!", „Skoro tak, to koniec z nami", „Nigdy Ci tego nie wybaczę".
Lęk, który w Tobie drzemie, jest coraz silniejszy. Panicznie boisz się zerwania, bo boisz się samotności. Być może obawiasz się również, że nikt Cię już nie zechce. Jedyna rada w takiej sytuacji brzmi: Uciekaj!
Jak uciec!
Rozumiemy, że po kilku miesiącach lub latach życia z takim wampirem odejście wydaje się nierealne. Jeżeli więc nie czujesz się na siłach, spróbuj metody małych kroków. Na sam początek, aby odbudować swoją samoocenę, zacznij robić coś dla siebie. Nie myśl cały czas o tym, czy on jest zadowolony. Znajdź swoją pasję, nowych znajomych.
Kiedy zobaczysz, że potrafisz rozmawiać z innymi ludźmi i posiadasz różne talenty, Twoje samopoczucie polepszy się, a samoocena zacznie rosnąć. Jest to najważniejszy krok w drodze do rozstania ze swym oprawcą.
Kiedy poczujesz, że jesteś gotowa odejść, po prostu to zrób! Bez rozmów, bez pożegnań. Po prostu odejdź. Zmień numer telefonu, usuń go z portali społecznościowych, zniknij z jego życia całkowicie. Nie reaguj na jego zaczepki, szantaże. Nie zdziw się, jeśli będzie „próbował" popełnić samobójstwo -to tylko „pokazówka".
Po rozstaniu możesz mieć objawy podobne do głodu narkotykowego: bezsenność, drżenie mięśni, niepokój, wymioty. To minie, jeśli będziesz konsekwentna. Po kilku dniach/tygodniach odżyjesz i będziesz pukać się w głowę myśląc: „Jak ja mogłam z nim wytrzymać tyle czasu?!"
Przeczytaj również:
Komentarze
0 comment