views
Recenzja filmu: Dziewiąte wrota (2000)
Oparty na hiszpańskiej powieści Arturo Perez-Reverte El Club Dumas (z usuniętymi wszystkimi odniesieniami do Aleksandra Dumasa), ten bibliofilski kryminał-horror przedstawia Romana Polańskiego powracającego do demonicznej klasyki typu: " Dziecka Rosemary", ale na bardziej melodramatycznym poziomie, z tonem gdzieś pomiędzy Omenem a Imieniem róży.
Dean Corso, podejrzany handlarz książkami z Nowego Jorku, zostaje wynajęty przez milionera Borisa Balkana do uwierzytelnienia tomu, który rzekomo został napisany we współpracy z diabłem. Śledząc kopie książki w Portugalii, Hiszpanii i Francji, Corso napotyka szereg ekscentrycznych i złowrogich typów - czarna wdowa Satanistka Liana Telfer (Olin) i para księgarzy grana przez weteranów różnych typów znanych z horrorów: współpracownika Jesus Franco, Jacka Taylora i baronową Hammer Films, Barbarę Jefford.
Za ponurym bohaterem podąża tajemnicza zielonooka dziewczyna (Seigner), która od czasu do czasu wykazuje nadprzyrodzone moce i pomaga mu przetrwać rywalizację między Balkanem a Lianą, której kulminacją jest mniej imponująca niż ta w "Oczy szeroko zamknięte", ale zaskakująco podobna do orgii Kubricka.
W zamku na uboczu Balkan przechodzi rytuał, który ma otworzyć legendarną Dziewiątą Bramę, a film zdecydowanie więcej obiecuje niż daje.
Obejrzyj film: Dziewiąte wrota (2000)
Obejrzyj także inne filmy:
Silent Hill: Apokalipsa (2012) - cały film online za darmo z lektorem.
Komentarze
0 comment